Gazeta
Internet

Witaj,     |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

Dołącz do eKulturalnych
Zapomniałem hasła
Przejdź do eKulturalni.pl
GDZIE JESTEŚ:  E-ŚWIATOWID    Aktualności

Data dodania: 08.06.2013 16:32 Miasto:Elbląg Kategoria:Esej i Felieton Autor:Edyta Bugowska Placówka:Biblioteka Elbląska
Teatr. Ale jaki?

Nie mam nic przeciwko temu, żeby teatr był produktem, ale tylko dobrym, wysokogatunkowym – mówił podczas wczorajszego panelu dyskusyjnego Janusz Kijowski dyrektor olsztyńskiego Teatru im. Stefana Jaracza. 

Panel dyskusyjny podczas trzeciego dnia Letnich Ogrodów Polityki w Elblągu był poświęcony teatrowi – mieliśmy dwoje prowadzących, a liczba gości z trzech na początku, ostatecznie sięgnęła pięciu. Byli wśród nich Paweł Łysak - reżyser, dyrektor Teatru im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy, który w 2009 roku za prowadzenie bydgoskiego teatru został uhonorowany Paszportem Polityki - nagrodą za konsekwentne budowanie ambitnego repertuaru, za łączenie kolejnych premier z dyskusjami i akcjami aktywizującymi widzów, teatr i miasto. Olgierd Łukaszewicz – aktor filmowy i teatralny, w latach 2002-2005 oraz od roku 2011 prezes ZASP-u. Janusz Kijowski – reżyser, był wykładowcą w Institut National Superieur des Arts du Spectacle w Brukseli i na PWSFTviT w Łodzi, wiceprezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich i Europejskiej Federacji Reżyserów Filmowych FERA oraz członkiem Rady Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Dziś, zawodowo, związany z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, pełni także obowiązki dyrektora olsztyńskiego Teatru im. Jaracza. Do dyskutujących dołączył również Mirosław Siedler – dyrektor elbląskiego Teatru im. Aleksandra Sewruka, a włączał się w nią Maciej Pacuła doradca programowy ZASP-u, unijny ekspert ds. audiowizualnych.

Dyskusję prowadzili Zdzisław Pietrasik i Aneta Kyzioł z tygodnika Polityka. Jej temat to Teatr do zmiany, zmiany w teatrze i, jak wyjaśniała Aneta Kyzioł, miało w niej chodzić o ocenę dotychczasowego funkcjonowania teatrów, które nie zmieniło się od 20 lat. Czy zmiany są potrzebne, a w podtekście tej dyskusji było od razu założenie, że zmiany muszą nastąpić i dyskusja o tym, jak je przeprowadzić. Ta akurat debata w zasadzie się nie odbyła. Problemy zostały zdiagnozowane, przy czym brak było wśród gości jednomyślności w wielu kwestiach m.in. tego czy teatr traktować jak produkt, a widza jak klienta. Jednomyślność była w jednym, że pieniędzy na premiery, dla aktorów, a czasem nawet na utrzymanie teatrów jest za mało, a obecny system rozliczania za wyniki finansowe zmusza teatry do komercjalizacji repertuaru. Z drugiej strony, jak zauważył Paweł Łysak, jeśli państwo dokłada od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych do jednego biletu do teatru, a widz wychodzi ze spektaklu bez żadnej refleksji, to te pieniądze są wydane źle i można byłoby na nie znaleźć bardziej odpowiednie cele społeczne.

Dyskutowano o roli dyrektora i widza w teatrze. Punktem wyjścia była zmiany, które wprowadził ustawodawca, a które oznaczały dla dyrektorów teatrów, że będą zatrudnieniami na kontrakty, na czas określony. Wątpliwości, jakie się pojawiły, to te czy dobre zmiany w teatrze da się wprowadzić na przestrzeni jakiegoś krótkiego, z góry określonego czasu – przeciwny kontraktowaniu był Janusz Kijowski. Z kolei Olgierd Łukaszewski podkreślał, że musimy wyznaczyć jakiś czas, po minięciu którego będziemy mogli powiedzieć: stop, a zasady te dotyczą zarówno dyrektorów, jak i aktorów. Rozmawiano o tym, jaki wpływ ma mieć na teatr widz – w jakim stopniu kierować się jego oczekiwaniami, jak włączyć go do dyskusji o teatrze, padła nawet propozycja, aby uczestnicy panelu spontanicznie przekształcili się w "klub teatru elbląskiego", aby widzowie wrócili do tworzenia teatru.

Zauważono również brak rzetelnej krytyki teatralnej – nasze refleksje dotyczące danego spektaklu czy nawet filmu ograniczają się zwykle do uwag typu – fajne lub do d.... Podobnie jest z krytyką w mediach, jak podkreślała Aneta Kyzioł, media są dziś nastawione na to, co "przed" czyli newsy, informacje komercyjne. To, co "po", jest niechciane, czyli recenzje nie mają dziś racji bytu. Nawet w Polityce jest na nie coraz mniej miejsca. A, co podkreślali wszyscy uczestnicy debaty, czasy "krytyków centralnych" się już skończyły, najważniejsza jest konstruktywna krytyka lokalna, która niesie obopólne korzyści zarówno dla widza, jak i samego teatru. 

Temat, do którego wracał dyrektor elbląskiego teatru, dotyczył grania na scenie klasyki i lektur szkolnych. Mirosław Siedler stwierdził, że dziś deprecjonuje się znaczenie takich spektakli, a wśród tych sztuk są przecież m.in. Tango czy Moralność Pani Dulskiej. Paweł Łysak podkreślał, że lektury tak, ale nie po to, żeby przychodziły na nie wycieczki szkolne, ale po to by za ich pośrednictwem przekazywać ważne społecznie treści.

Nie wyobrażam sobie teatru bez widza, ale nie wyobrażam sobie również teatru podlizującego się widzowi, marszałkowi czy innej władzy – mówił Janusz Kijowski. Można byłoby to zdanie pozostawić jako puentę piątkowej dyskusji, która toczyło się bardzo żywo i moderowana była bardzo sprawnie. Lekarstwa nie znaleźliśmy, ale diagnoza została postawiona. My widzowie albo będziemy czekać, co z tego wyniknie, albo sami powiemy jakiego teatru nam potrzeba.

Podziel się:
Wszelkie prawa do tego tekstu są zastrzeżone. Publikowanie go w całości lub części wymaga zgody Wydawcy.

Kierownik Redakcji: Hanna Laska-Kleinszmidt

tel 55 611 20 69

Jeśli chcesz dodać swój komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się tutaj.
MENU

eŚWIATOWID W LICZBACH

 

Publikacji: 10935
Galerii: 307
Komentarzy: 1354

 


Liczba odwiedzin: 5627509

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich
"ŚWIATOWID"

pl. Jagiellończyka 1
82-300 Elbląg
tel.: 55 611 20 50
fax: 55 611 20 60

 

Redakcja:
redakcja@eswiatowid.pl
tel.: 55 611 20 69

Administrator systemu:
adm@swiatowid.elblag.pl
 

 

 


 

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.