Społeczna odpowiedzialność biznesu to u nas wciąż jeszcze nowe pojęcie. Firmy rzadko włączają się w rozwiązywanie problemów społecznych. Nowe idee i standardy zaszczepiają światowe koncerny. Także w sferze wspierania kultury.
Społeczna odpowiedzialność biznesu może realizować się w różnych formach. Może to być wsparcie pieniężne (choćby poprzez konkursy grantowe), a także pomoc w postaci wdrażania rozwiązań technologicznych, sprzętowych, zaangażowania specjalistów czy pracy wolontariackiej.
Dobry przykład daje np. koncern IBM, który obchodzi swoje 100-lecie. 2011 rok jest też Rokiem Wolontariatu w tej firmie.
- Wspólnie z Muzeum Pałacowym w Pekinie IBM stworzył wirtualne Zakazane Miasto. Ogromny, warty ponad 3 mln dolarów projekt trwał 3 lata i przybliżył tę kulturę całemu światu. W Polsce nasze działania na rzecz kultury dopiero się zaczynają. Trwa np. program, dzięki któremu nasi pracownicy są wolontariuszami w placówkach kulturalnych. Współpracujemy z Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Narodowym Instytutem Audiowizualnym i szukamy kolejnych partnerów. Organizujemy również konkursy grantowe - mówi Anna Jawor, menadżer społecznej odpowiedzialności biznesu IBM Polska.
Pomaganie, angażowanie się w rozwiązywanie ważnych problemów społecznych to część filozofii koncernu.
- Włączamy w to najlepsze technologie IT i naszych ludzi, czyli to, co mamy najlepszego. Widzimy, że także kultura jest tym obszarem gdzie możemy zrobić dużo dobrego i wiele pomóc. W Polsce próbujemy przede wszystkim wzmocnić jednostki kultury, szczególnie w zakresie edukacji kulturalnej. Ten temat ściśle wiąże się z procesem digitalizacji zbiorów. Mamy świadomość, że to jest niezwykle ważne, że to do młodych ludzi przemawia. Jeśli mówimy o promocji kultury, to stare metody powoli się wyczerpują, trzeba czegoś nowego i my widzimy tutaj ogromną rolę dla nas. Staramy się wchodzić w takie projekty, w których pokazujemy jak nowoczesne technologie mogą przybliżyć kulturę użytkownikom - wyjaśnia Anna Jawor.
W Polsce taka postawa jest wciąż jeszcze czymś nowym.
- W naszym kraju jest nadal niski poziom zaufania społecznego. Często jest tak, że jak chce się zrobić coś dobrego, to najpierw trzeba przełamać barierę pod tytułem: dlaczego to robicie? co za tym stoi? Dlatego my bardzo otwarcie mówimy: tak, za tym stoi nasz biznes, my w ten sposób budujemy sobie rozpoznawalność. To musi nam się oczywiście opłacać, ale przy okazji możemy zrobić tyle dobrego. Więc w naszych działaniach staramy się być transparentni i przejrzyści, i trochę burzyć bariery nieufności, bo one nadal są. O ile organizacje pozarządowe już bardzo chętnie korzystają z takiej pomocy, bo rozumieją, że są to realne pieniądze, o tyle instytucje publiczne, instytucje kultury jeszcze gdzieś nie do końca mają świadomość tego, że przecież mogą pracować z biznesem właśnie na takich zasadach:
This text will be replaced
Rozmawiała Agnieszka Jarzębska