Podczas finałowej gali Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Słowa... Czy to jest kochanie? wystąpią laureaci tegorocznej edycji festiwalu - najlepsi recytatorzy i wykonawcy poezji śpiewanej. W drugiej części wieczoru odbędzie się koncert zatytułowany Pieśń ujdzie cało w reżyserii Bogusława Sobczuka.
Uczestnicy, którzy staną do konkursu sztuki słowa zmierzą się w twórczej rywalizacji w trzech kategoriach: recytacja, piosenka artystyczna i teatr jednego aktora.
- Ci najlepsi wystąpią na koncercie galowym, jaki odbędzie się w gościnnych progach elbląskiego teatru - mówi Aleksandra Bednarczuk z Centrum Spotkań Europejskich Światowid w Elblągu, kierownik artystyczny festiwalu.
Po występie laureatów tegorocznej edycji na scenie pojawią się: Beata Banasik, Jakub Blokesz, Jarosław Chojnacki, Krzysztof Cugowski, Katarzyna Groniec, Mariusz Kiljan, Beata Lerach, Joanna Lewandowska-Zbudniewek, Margita Ślizowska oraz Zbigniew Zamachowski.
Reżyserem koncertu jest Bogusław Sobczuk - aktor, dziennikarz i konferansjer, który w latach 70. wspólnie z Jerzym Stuhrem prowadził programy z cyklu Spotkanie z Balladą, a pod koniec lat 80. Pegaz. Zdradza, że tytuł pochodzi z mickiewiczowskiego Konrada Wallenroda:
Płomień rozgryzie malowane dzieje,
Skarby mieczowi spustoszą złodzieje
Pieśń ujdzie cało.
- Mickiewicz słusznie myślał, że tradycja, piękno, idea, zawarte w sztuce, literaturze zwanej głównie przez niego pieśnią, jest w stanie przetrwać najcięższe czasy i najcięższą opresję - mówi Bogusław Sobczuk. - I ja do tego trójwiersza mickiewiczowskiego dodałem pytanie retoryczne: A piosenka?
Bogusław Sobczuk twierdzi, że dziś piosenka jest symbolem pewnej miniatury kulturalnej, pewnej biżuterii scenicznej i też poddawana jest pewnej opresji - telewizyjnej, inwazji śpiewania czegokolwiek i byle jak, opresji sprzedawalności i produkcji masowej, zaczynającej od nie dzieła sztuki, ale produkcji właśnie.
Reżyser koncertu galowego zauważa, że piosenka ujdzie cało pod warunkiem, że jest zrobiona ze świetnej jakości materiałów, jakim jest świetne tworzywo literackie, czyli tekst, i świetne tworzywo muzyczne.
- Jeśli do tego przy powstaniu towarzyszył jej taki szczęśliwy splot okoliczności, że wykonywał je ktoś doskonale i w ważnym czasie - wówczas te piosenki są w stanie ocaleć - mówi. - I nawet, jeśli nie ma już ich pierwszych wykonawców, a ktoś wykona je z równą pasją, zaangażowaniem, na najwyższym poziomie swoich kompetencji - piosenka też ujdzie cała.
Do koncertu wybrane zostało właśnie grono piosenek reprezentujących te wartości oraz wykonawcy, którzy śpiewając te wybitne piosenki wydobędą z nich blask i ich wartość.
- Na potrzeby koncertu wybrałem kilka takich piosenek, które nie przeminą i zaprosiłem do ich wykonania kilka osób, skądinąd wybitnych, ale nigdy ich nie śpiewających - zdradza Bogusław Sobczuk. - Skład wykonawczy oraz dobór repertuaru chcę potraktować jako poparcie tezy, że piosenka ujdzie cało.
Niespodzianką i zaskoczeniem ma być to, kto zaśpiewa, którą piosenkę. Piosenki: tuwimowskie Wspomnienie, Pijmy wino za kolegów Agnieszki Osieckiej, utwór, który kiedyś śpiewał Piotr Fronczewski, Wariatka tańczy, Psalm stojących w kolejce, Czas nas uczy pogody, Dziwny jest ten świat, Jaka róża taki cierń, Ach panie, panowie Bułata Okudżawy i Agnieszki Osieckiej. Wszystkie te piosenki związane są z tematem i głównym zawołaniem festiwalu - wszystkie mówią o miłości.
Zgodnie z założeniem koncert ten ma pokazać, że jeśli piosenka jest wytworem taśmowej produkcji - telewizyjnej, radiowej, płytowej - to nie ma mowy o dziele sztuki i piosence artystycznej.
- Warto podkreślić, że wśród artystów, którzy wystąpią w koncercie Pieśń ujdzie cało zobaczymy laureatów poprzednich edycji naszego festiwalu - dodaje Aleksandra Bednarczuk.
Koncert Galowy XV OFSS odbędzie się 8 maja o godzinie 19.00 w Teatrze im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. Bilet kosztuje 70 złotych.
Artykuł powstał na podstawie wywiadu z Bogusławem Sobczukiem przeprowadzonego przez Edytę Jasiukiewicz.