W tym roku mija 50 lat od śmierci Andrzeja Munka - reżysera filmowego, scenarzysty i operatora, najciekawszego twórcy tzw. polskiej szkoły filmowej.
Andrzej Munk zmarł tragicznie w 1961 roku w wypadku samochodowym pod Łowiczem. Jego śmierć przerwała pracę nad filmem Pasażerka, który został ukończony przez Witolda Lesiewicza w 1963 roku.
Trwałe miejsce w historii polskiej kinematografii zapewniły Munkowi jego pełnometrażowe filmy fabularne: Błękitny krzyż (1955), Człowiek na torze (1956), Eroica (1957) czy Zezowate szczęście (1959).
Pochodził z rodziny spolonizowanych Żydów. Lata jego młodości przypadły na czas wojny i okupacji - brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie rozpoczął studia architektoniczne na Politechnice Warszawskiej, potem prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim, ale żadnych z nich nie ukończył.
Od 1947 roku studiował w szkole filmowej w Łodzi na wydziale operatorskim, jednak po pewnym czasie przeniósł się na wydział reżyserski. Studia filmowe ukończył w 1951 roku, a od 1957 roku do śmierci był wykładowcą w łódzkiej filmówce.
Pracował także w warszawskiej Wytwórni Filmów Dokumentalnych, początkowo jako operator Polskiej Kroniki Filmowej, następnie reżyser filmów dokumentalnych.
Za swoje filmy Andrzej Munk był wielokrotnie nagradzany na najważniejszych festiwalach filmowych świata, m.in. w Wenecji za film Spacerek staromiejski (1959), Błękitny krzyż (1955) i Pasażerka (1964) oraz w Cannes za film Pasażerka (1964).
Jego filmy Człowiek na torze, Eroica, Zezowate szczęście oraz Pasażerka uznane zostały przez polskich krytyków filmowych za najlepsze filmy fabularne roku.
Andrzej Munk reżyserował także spektakle Teatru Telewizji, a na scenie Teatru Polskiego w Warszawie wystawił Wielki kram George'a Bernarda Shawa.
Jest też bohaterem filmów: Eugeniusz Cękalski. Antoni Bohdziewcz. Andrzej Munk (1978) w reż. Władysława Wasilewskiego i Ostatnie zdjęcia. Brulion (2000) w reż. Andrzeja Brzozowskiego.