W naszym regionie brakuje imprez rekonstrukcyjnych czy inscenizacji, które w atrakcyjny sposób przybliżałyby wydarzenia II wojny światowej, tymczasem są miłośnicy tego okresu historii...
This text will be replaced
Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej Marienburg ma swoją siedzibę w Malborku, ale zrzesza osoby z całej północnej Polski.
W najbliższą niedzielę, 14 marca, na Pomorzu - w Szymbarku, koło Wieżycy, grupa weźmie udział w rekonstrukcji zamachu na pociąg, którym miał jechać Hitler. Było to w 1942 roku. Partyzanci z Gryfa Pomorskiego wysadzili pociąg. Jak się okazało, wodza III Rzeszy w nim nie było, ale w zamachu zginęło 300 niemieckich żołnierzy...
Stowarzyszenie odtwarza zarówno sylwetki żołnierzy polskich, jak i niemieckich. Członkowie "sekcji" polskiej wcielają się w postaci żołnierzy Kampanii Wrześniowej, w szczególności 65. Starogardzkiego Pułku Piechoty.
Na Warmii i Mazurach brakuje imprez rekonstrukcyjnych dotyczących II wojny światowej. Pierwsza, jak mówi Mirosław Sochacki, olsztyński dziennikarz i rekonstruktor, odbyła się we wrześniu ubiegłego roku w Nidzicy. Była to inscenizacja nalotu na to miasto. Przydałoby się więcej takich wydarzeń.
- Starsze osoby nie zawsze chcą wspominać tamten okres, ale młodzi nie powinni o nim zapominać. Jeśli chodzi o ostatnią wojnę, to w naszym regionie znalazłoby się parę epizodów z udziałem wojsk polskich, ale można by pokazać także epizody z udziałem wojsk rosyjskich czy niemieckich, które przecież miały miejsce niemal w każdym mieście - podpowiada Mirosław Sochacki.
Rozmawiała Agnieszka Jarzębska