Gazeta
Internet

Witaj,     |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

Dołącz do eKulturalnych
Zapomniałem hasła
Przejdź do eKulturalni.pl
GDZIE JESTEŚ:  E-ŚWIATOWID    Aktualności

Data dodania: 08.11.2006 02:09 Miasto:Elbląg Kategoria:Stowarzyszenia Autor:dk Placówka:Centrum Spotkań Europejskich "Światowid"
W kręgu fortepianowej miniatury
Kolejka po autograf japońskiej pianistki
Kolejka po autograf japońskiej pianistki
czyli pierwszy koncert na nowym instrumencie „Światowida". 6 listopada w Galerii Nobilis zagrała pianistka z Japonii - Miho Kurihara
„Chciałabym mieć dużo okazji do występów, dzięki którym mogłabym przekazywać to, czego nauczyłam się w Polsce. Chciałabym poszerzać swoją wiedzę o muzyce polskiej, starając się jednocześnie robić postępy w języku polskim. Byłabym szczęśliwa, gdybym mogła kiedyś służyć pomocą w polsko-japońskich kontaktach jako tłumacz specjalizujący się w terminologii muzycznej" - tak mówi o sobie Miho Kurihara, pianistka z Japonii, która 6 listopada wystąpiła z recitalem w Galerii Nobilis CKiWM  Światowid. Słowa ważkie, zważywszy na to, iż pianistka wybrała właśnie Polskę na odbycie studiów podyplomowych, które ukończyła pod kierunkiem wybitnej profesor Tatiany Szebanowej na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Obecnie kontynuuje swoją artystyczną drogę na wydziale muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego.
 Jako swoisty prolog koncertu Miho Kurihara zaproponowała cykl 12 Preludiów z 1 zeszytu Claude`a Debussy`ego, powstałych na przełomie 1909 i 1910 roku. Jest to zbiór szczególny, mający korzenie w twórczości Chopina, a zarazem nowatorski w traktowaniu materiału muzycznego. Debussy odchodzi tutaj od nurtu dziewiętnastowiecznej miniatury, jego Preludia to już raczej poematy, w dodatku opatrzone tytułami. Owe tytuły nie narzucają jednak sposobu interpretacji, a jedynie lekko sugerują nastrój. Tak jakby kompozytor „malował" dźwiękami swojego rodzaju poetyckie obrazy i zapraszał nas do świata ich kolorów (przykładowe tytuły: „Żagle", „Dźwięki i wonie roztaczane w aurze wieczoru", „Kroki na śniegu"). Muszę przyznać, iż Miho Kurihara z dużym wyczuciem przekazała słuchaczom barwy i odcienie Preludiów. Mnie najbardziej podobała się „Zatopiona katedra". Gdyby zamknąć oczy, można by z powodzeniem oglądać w wyobraźni grę świateł w wodzie. Również „Minstrele", ostatni utwór  z cyklu, został wykonany z dbałością o każdy szczegół i był udanym zwieńczeniem całego zbioru. Jedno malutkie „ale", które pozwolę sobie wypowiedzieć: zabrakło trochę kontrastów i maksymalnie cichego piano w wymagających tego momentach. Nie winię za to artystki, być może była to kwestia zbyt małej sali, którą wypełniał monumentalny dźwięk - w końcu koncertowego - fortepianu.
 Po przerwie zabrzmiał Chopin, Szymanowski oraz Skriabin. Pianistka wybrała  Mazurki z opusu 30 Fryderyka Chopina. Jak wspomniała na wstępie jedna z organizatorek koncertu, Marta Osowska, utwory te powstały w trudnym dla kompozytora okresie - rozstał się on wtedy ze swoją pierwszą dojrzałą miłością, Marią Wodzińską. Melancholia i tęsknota znalazły odbicie w czterech Mazurkach o tonacjach c - moll, h - moll, Des - dur oraz cis - moll. Miho Kurihara dobrze zrozumiała intencje twórcy, dodając też sporo własnej inwencji. I tak publiczność wysłuchała Mazurków wyważonych, bez większych zmian tempa (rubat), które tak mogą drażnić u wielu innych pianistów. Naturalnym następstwem muzyki Chopina okazał się kolejny punkt programu - 4 Mazurki Karola Szymanowskiego. Wyrosłe z tradycji chopinowskiej, wnoszą ekspresjonizm, żywe emocje i elementy muzyki góralskiej. Artystka wykonała je z „pazurem", jednocześnie w pełnym skupieniu panowała nad instrumentem, nie zbaczając w łatwe pedałowe „zamglenia".
 Jednak najpełniej zapamiętałam interpretację II Sonaty - Fantazji gis - moll Aleksandra Skriabina. Jest to muzyka trudna, ale nie pozbawiona jasnych pól na mapie gęstego materiału dźwiękowego. Miałam wrażenie, że Miho Kurihara w tej formie czuje się najswobodniej i że Skriabin jest jej bardzo bliski. W pierwszej części Sonaty w tempie Andante, czyli ludzkiego kroku, artystka stworzyła mikroświat pełen rozfalowanych emocji, pełen narastania i wycofywania się. Druga część Sonaty - Presto (tempo bardzo szybkie) nie nastręczyła grającej żadnych trudności i choć nie można jej określić prostym sformułowaniem „część wirtuozowska", to właśnie w popisowy sposób, pięknie zakończyła cały występ.
 Koncert zainaugurował nowy cykl kulturalny „Spotkania ze sztuką", którego organizatorami są CKiWM Światowid, Towarzystwo Muzyczne Eroica oraz Warsztat Ludzi Twórczych. Jednocześnie był inauguracją „elbląskiego życia" nowego, zakupionego niedawno przez Światowid fortepianu. Życzę sobie i innym melomanom, aby imprezy z tego cyklu gromadziły tak liczną publiczność jak recital Miho Kurihary.
Podziel się:
Wszelkie prawa do tego tekstu są zastrzeżone. Publikowanie go w całości lub części wymaga zgody Wydawcy.

Kierownik Redakcji: Hanna Laska-Kleinszmidt

tel 55 611 20 69

Jeśli chcesz dodać swój komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się tutaj.
MENU

eŚWIATOWID W LICZBACH

 

Publikacji: 11360
Galerii: 307
Komentarzy: 1354

 


Liczba odwiedzin: 8774019

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich
"ŚWIATOWID"

pl. Jagiellończyka 1
82-300 Elbląg
tel.: 55 611 20 50
fax: 55 611 20 60

 

Redakcja:
redakcja@eswiatowid.pl
tel.: 55 611 20 69

Administrator systemu:
adm@swiatowid.elblag.pl
 

 

 


 

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.