Gazeta
Internet

Witaj,     |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

Dołącz do eKulturalnych
Zapomniałem hasła
Przejdź do eKulturalni.pl
GDZIE JESTEŚ:  E-ŚWIATOWID    Aktualności

Data dodania: 30.11.2017 14:28 Miasto:Region Kategoria:Historia i dziedzictwo Autor:Stanisław Kuprjaniuk Placówka:Brak
Kraina wysokich krzyży

Ktoś, kto nie zna realiów Warmii może być zachwycony nie tylko jej krajobrazem geograficznym, ale także kulturowym. Jest on nacechowany wielką liczbą różnorodnych budowli sakralnych, do których należą: kościoły, kaplice, kapliczki i krzyże. Obojętnie, w którym miejscu przekroczy się historyczną granicę tzw. świętej Warmii od razu można dostrzec mnogość tych znaków architektonicznych. One łącznie stanowią podstawowe cechy tej katolickiej krainy, odróżniające od sąsiednich, dawnych ziem protestanckich: Natangi, Barcji, Mazur oraz Prus Górnych.

Wbrew panującym opiniom i utrwalonym stereotypom, charakterystycznym wyróżnikiem Warmii nie są tylko same kapliczki, lecz właściwie kapliczki i krzyże. Tych obiektów nie należy rozdzielać od siebie, gdyż te same uwarunkowania religijne u Warmiaków przyczyniły się do ich licznych fundacji. Możliwość wzniesienia kapliczki, a postawienia krzyża, była praktycznie uzależniona tylko od posiadania właściwych środków ekonomicznych. Takie i inne spostrzeżenia nasuwają się w wyniku sukcesywnego zgłębiania problematyki obiektów małej architektury sakralnej na Warmii.

Dziedzictwo kulturowe Warmii z roku na rok zyskuje coraz nowsze opracowania, analizujące jego budowle architektoniczne. W krajobrazie tej historycznej krainy pierwszoplanową rolę wiodą monumentalne kościoły i zamki na temat, których powstał szereg syntetycznych i analitycznych opracowań. Znacznie mniejszą uwagę poświęcono póki, co obiektom tzw. małej architektury sakralnej, które, z racji swoich rozmiarów, stanowią budowle drugoplanowe lub nawet dalszego planu. Fakt, iż dotychczasowy stan wiedzy o tej grupie zabytkowych obiektów był stosunkowo najmniejszy, spowodował rozpoczęcie, przez autora niniejszego artykułu, długoletnich badań poznawczych nad warmińskimi kapliczkami. Rezultatem podjętych prac archiwalnych i terenowych, zrealizowanych w latach 2001-2013, stały się dwie obszerne publikacje książkowe (1) oraz kilka artykułów naukowych (2). Pomimo, iż zainteresowanie empiryczne zostało skoncentrowane na kapliczkach, to nie dało się nie zauważyć występujących innych typów architektury, które należało również odpowiednio zaklasyfikować. Rozwiązaniem stał się podjęty w 2011 r. temat pracy doktorskiej: „Mała architektura sakralna na Warmii do 1945 roku ze szczególnym uwzględnieniem kapliczek”, który nie został zawężony do jednego typu obiektów, a roztropnie rozszerzony do wielu. Taki pozytywny zabieg umożliwił charakterystykę poszczególnych typów architektury wraz z omówieniem wątku krzyży w treści opublikowanej dysertacji w 2016 r. To należy uznać za istotny krok w badaniach naukowych, celem wyjaśnienia szerokiemu kręgowi odbiorców nierozpoznanego zagadnienia. Problematyka krzyży tym bardziej zasługuje na głębsze zainteresowanie, gdyż współczesna bibliografia Warmii i Mazur nie wykazuje, aby powstały jak dotąd jakiekolwiek selektywne opracowania poświecone warmińskim krzyżom przydrożnym. Pojawia się tu zasadnicze pytanie, dlaczego? W odpowiedzi należy wskazać brak dotychczas realizacji żmudnej inwentaryzacji i dokumentacji fotograficznej krzyży na rozległym terenie całej Warmii. Jest to podstawa, bez której snucie jakiejkolwiek pełnej oceny stanu zachowania krzyży, analizy usytuowania, zgłębienia istoty obrzędowości ludowej, charakterystyki napisów epigraficznych, określenia przydatności różnorodnego materiału, opisania form dekoracji, wykazania funkcji asysty drzew i krzewów itd. nie będzie prawdziwe. Niniejszy artykuł powstał na podstawie pobieżnych kwerend terenowych. W jego treści zjawisko fundacji krzyży jest analizowane w sposób ogólny. Zastrzec należy, iż uczynione jest to także tylko w stosunku do pewnej ilości rozpoznanych uprzednio artefaktów.

Intencje fundacji

Kult Męki Pańskiej przejawiał się we wznoszeniu krzyży przydrożnych i polnych (3). Ustawienie krzyża w przestrzeni publicznej nie było nigdy przypadkowe. Na przestrzeni wieków krzyże przydrożne wznoszono, kierując się różnymi intencjami, stąd Tadeusz Seweryn w publikacji „Kapliczki i krzyże przydrożne w Polsce” z 1958 r. wyróżnił podstawowe typy: krzyże wzniesione w celu wspomożenia duszy niewinnie zabitego, krzyże dziękczynne (także misyjne), krzyże przebłagalne (morowe, karawaki), krzyże pokutne fundowane, jako zadośćuczynienie za pozbawienie kogoś życia, krzyże cmentarne (4). Niektóre z wymienionych intencji były także aktualne dla Warmii. Bez wątpliwości każdy wzniesiony krzyż przypominał jakieś zdarzenie i do czegoś nawoływał. Ogólnie ujmując motywacje inicjatywy wznoszenia krzyży w XIX w. wynikały z samodzielnych, wewnętrznych pobudek religijnych mieszkańców, bez szczególnej zachęty ze strony duchowieństwa (5). Franciszek Jankowski napisał: „Kapliczki te i krzyże przydrożne powstawały samorzutnie, budował je sam lud warmiński przy szosach i drogach, przy zagrodach i kościołach” (6). Stawiano zatem te znaki, gdy przychodziły lata nieurodzaju. Proszono o odwrócenie klęski głodu. Tu w grę wchodziło wiele intencji fundacji, które zostały wyrażone ich „architektonicznym zmaterializowaniem”.

Krzyż przydrożny drewniany w Białczynie

Obiektami intencjonalnymi, o motywacjach wierzeniowo-magicznych, były na pewno krzyże epidemiczne, które chroniły od moru, zwłaszcza cholery. Krzyże te były fundowane na pamiątkę cyklicznych epidemii pustoszących Warmię (7), po których pozostała mnogość cmentarzy z pochówkami zmarłych i wzniesionymi krzyżami przy drogach, zwanymi także Pestkreuze – (krzyże dżumy) (8). Przekazy źródłowe wskazują na istnienie w Olsztynie krzyży epidemicznych, które ustawiono na pamiątkę dżumy, jaka nawiedziła miasto w latach 1710-1711. Trzy krzyże stanęły z dala od murów miasta i były w tym miejscu do poł. XIX w., kiedy w 1855 r., magistrat uznał, że nie pasują do tzw. placu Trzech Krzyży (9). Zostały one za radą władz kościelnych, zgodnie ze starą warmińską tradycją, spalone. O ile po tamtej dżumie i po krzyżach pozostały tylko informacje źródłowe, to inaczej losy potoczyły się z drewnianym krzyżem epidemicznym z 1866 r. w Olsztynie. Został on zastąpiony w 1886 r. krzyżem żelaznym, ustawionym na ceglanym postumencie (10). Inne zachowane źródła podają także historię krzyża z 1866 r. ustawionego przy drodze z Biskupca do Rukławek (11). O ile wspomniane wyżej krzyże epidemiczne zostały wykonane w klasycznej formie krzyża łacińskiego, to jedyny na Warmii trójramienny krzyż choleryczny, typu karawaka wznosił się wysoko w Gutkowie, nad brzegiem jeziora Ukiel. Upamiętniał on także klęskę cholery z 1866 r. Jego formę dokumentuje zdjęcie z 1929 r. Na górnym ramieniu umieszczona była pasyjka oraz napis z kutych liter żelaznych „Od Powietrza Głodu Ognia i Wojny Wybaw nas Panie”. Obecny krzyż w Gutkowie wzniesiono w 1990 r. z zachowaniem dawnej, metalowej pasyjki, na odwrotnej stronie wyryta została informacja z datą klęski epidemii cholery (1866) i nazwiskiem fundatora (Biermański) (12).    

Bardzo wielu krzyżom można przypisać intencje natury wierzeniowo-demonologicznej. Stawiane krzyże były „najtrwalszym zabezpieczeniem przed duchami” (13). W tego typu działaniach ujawniała się oswajająco-zabezpieczajaca rola przydrożnych obiektów sakralnych. Dlatego też ich najczęstszym miejscem występowania były punkty graniczne wsi (Brąswałd, Radziejewo, Sząbruk), parafii, rodzinnych posiadłości. W tych miejscach kończył się świat znany, zaczynał się teren nieokreślony, niepewny, niebezpieczny, świat obcy i odmienny od znanego (14). Krzyże właśnie na granicach siedlisk ludzkich często rozgraniczały terytoria znane, oswojone i bliskie, od obcych. Obiekty sakralne pełniły w tych miejscach rolę bram dla przestrzeni świętej. Wyznaczały również granice profanum, w tym przypadku – obszaru znajdującego się także poza zasięgiem oddziaływania sakralnej dominanty (15). Granice te jednocześnie były obszarem aktywnych sił demonicznych. Znajdujące się tam obiekty kultu religijnego zabezpieczały go faktycznie przed ingerencją tych sił (16). Sakralizacja tej przestrzeni poprzez wystawienie chrześcijańskiego znaku, miała zneutralizować aktywność złych duchów.

Krzyż przydrożny żeliwny ażurowy w Osetniku

W wierzeniach ludowych XIX-XX w. można zauważyć silną tendencję do pozytywnego sakralizowania krzyżami obszaru, który w formie „mikrokosmosu” sprowadzał się do własnego domu i prywatnego otoczenia. W wyniku przeprowadzonej reformy agrarnej w 1. poł. XIX w. nastąpiło rozproszenie zabudowy wiejskiej. Osiedlenie się na jakimś nowym terytorium i zbudowanie tam domu mieszkalnego, wymagało ważnej życiowej decyzji. W najbliższym otoczeniu nowo pobudowanego domu, zwłaszcza na terenie dawnego powiatu braniewskiego (Łajsy, Płoskinia, Różaniec), pojawiały się różnorodne, przydrożne znaki religijne. Te obiekty były punktami nasycenia sacrum, wyznaczały przestrzeń uświęconą. Inne obszary, pozbawione tych znaków, nie miały charakteru sakralnego (17). W tym zabiegu należy upatrywać bezpośredniej motywacji, mającej na celu ochronę własnej osady przed demonami (18). W każdym krzyżu zawierała się święta moc ochronna. Jako znak odkupienia uważano go za rodzaj egzorcyzmu oczyszczającego przestrzeń. Warmiacy budując murowane domostwo wraz z budynkami gospodarczymi przy okazji fundowali także krzyż lub kapliczkę. Tę praktykę u schyłku XIX w. można już zaliczyć do zwyczaju. Krzyże, usytuowane przed domem od strony ulicy, oraz krzyże lokowane na koloni przy drogach prowadzących do nowych zagród (Nowe Włóki, Różaniec, Sątopy), stały się prywatnymi świadectwami gorliwości religijnej Warmiaków.

W życiu społeczności o wiele więcej było intencji dziękczynnych i z tego też względu fundacje wotywne stanowiły bodajże najliczniejszą grupę. Krzyże były swego rodzaju zbiorowego lub indywidualnego wotum za otrzymane łaski od Boga (zachowanie lub powrót do zdrowia bezpośredniego fundatora lub kogoś bliskiego z rodziny, ocalenie życia w czasie wojny, ożenek, narodziny dziecka, przezwyciężenia jakiegoś nieszczęścia, głodu, choroby, pożaru, powodzi). Z innych intencji należy uwzględnić te, których zadaniem było upamiętnienie istotnych wydarzeń z historii wspólnoty. Krzyże stawiano w miejscach czyjeś śmierci, niekiedy znacząc jej tragiczne miejsce. Odwołaniem do tego był ustawiony przydrożny krzyż w Bredynkach, który upamiętniał krwawą masakrę mieszkańców w 1863 r. (19)

Usytuowanie

Krzyże, w oparciu o intencje fundacji, od stuleci stanowiły stały element krajobrazu Warmii. Usytuowane nieprzypadkowo. Krzyże były wystawione w obrębie zwartej zabudowy przy budynkach mieszkalnych i przy kościołach, przed i na cmentarzu, w miejscach granicznych wsi i miast (Reszel), przy drogach poza osadą, ale również w miejscach tajemniczych i „przeklętych”, o których się mówi, że straszy. Przeważnie były to odludzia, ruiny, skrzyżowania i rozwidlenia dróg, wąwozy, miejsca zbrodni i zabójstw, pojedyncze mogiły w polu, lub zbiorowe groby ludzi zmarłych w wyniku epidemii. Badacze kultury ludowej donoszą o istnieniu w otoczeniu wiejskim takich miejsc i właśnie w nich lokalizowano krzyże, przywołując w ten sposób Boga.

Tworząc inwentaryzację i dokumentację fotograficzną krzyży dla danego terytorium, można zauważyć, iż zapożyczają one nazwy, określające ich właściwe usytuowanie w przestrzeni. Zatem uwzględniając kryterium umiejscowienia, mamy do czynienia z krzyżami przykościelnymi, cmentarnymi, przydomowymi i przydrożnymi. Najmniej liczne krzyże należą do dwóch pierwszych typów, gdyż ich potencjalną liczbę kształtuje policzalna suma warmińskich kościołów, jak też istniejących cmentarzy. Krzyże przykościelne można bez problemu znaleźć na ograniczonej przestrzeni parceli kościelnej. Szczególnie wartościowe z punktu estetycznego są krzyże misyjne (20). Tego typu krzyże, datowane na XIX i pocz. XX w., zachowały się w bezpośrednim sąsiedztwie przy niektórych kościołach (Biskupiec, Bisztynek – 21 sierpnia 1859, Braniewo, Krekole – 1872, Lechowo). Z ręki kamieniarza Jaroschewitza powstały krzyże misyjne na dziedzińcach kościelnych (Lubomino, Olsztyn – 1857 (21), Radostowo – 1863 i prawdopodobnie Wilczkowo). Krzyże misyjne zawierały skrócony zapis daty misji oraz ogólne zawołanie – misyjną sentencję „Rette deine Seele”. Artystycznym wyjątkiem w tej grupie są rzeźbione w drewnie krzyże misyjne w Stanclewie z 1933 r. oraz we Wrzesinie. Większość późniejszych krzyży misyjnych stanowią już masywne krzyże o prostej konstrukcji, wykonane z drzewa i pozbawione zdobienia (Barczewko, Purda). Krzyże cmentarne zaś były wznoszone na tych cmentarzach, których parcele wytyczano z dala od świątyń. Było to zgodne z obowiązującą tradycją, gdy powstanie cmentarza w nowym miejscu poprzedzone było zazwyczaj wzniesieniem dominanty w postaci krzyża cmentarnego (Gutkowo, Lamkowo, Wilczkowo), rzadziej kapliczki (Ramsowo) lub większej kaplicy (Dajtki). Przy tych obiektach odbywała się część ceremoniału pogrzebowego. Rola krzyża cmentarnego mogła być w tym miejscu porównywalna z krzyżem lub kapliczką znajdującą się na rozdrożach.

Krzyż kamienny misyjny w Krekolach

Krzyże przydomowe znajdowały się na posesjach lub w aneksach ogrodzenia. W zależności od usytuowania domu, tzn. szczytem albo frontem względem drogi, krzyże mogły być wzniesione w najbardziej reprezentacyjnym miejscu, najczęściej w ogrodzie przed domem (Bażyny, Bredynki, Chruściel, Dąbrowa, Henrykowo, Klejnowo, Łajsy, Nowa Pasłęka, Opin). W tym miejscu wydaje się ważniejszy fakt manifestacji przekonań religijnych, aniżeli kwestia szacunku i hołdu dla samego fundatora.

Krzyż przydomowy drewniany w Nowinach

Najliczniejsze w swym usytuowaniu są jednak krzyże przydrożne, które wznoszono w formie wolno stojących oraz na wydzielonych działkach. Samo miano przydrożny zwraca uwagę na konkretne umiejscowienie – „leżący przy drodze, znajdujący się przy niej, położony przy drodze, w pobliżu drogi” (22). W zasadzie, wszystkie wcześniej wspomniane typy umiejscowień zawierają się w tej grupie, ponieważ obok każdego krzyża przebiegał jakiś szlak komunikacyjny w postaci nawet prozaicznej polnej ścieżki. Krzyże przydrożne były ważnym elementem układu wiejskiego. Sytuowano je na placach wiejskich, przy ulicach, bądź ich bocznych odgałęzieniach i skrzyżowaniach (Franknowo, Mingajny, Wysoka Braniewska). Poza wsią najczęściej spotyka się krzyże, przy wszelkich ciągach komunikacyjnych, mogły to być drogi lokalne (Łomy, Porbady, Skajboty), dawne drogi polne (Brąswałd, Tolkowiec, Płoskinia) i leśne trakty (Biedkowo, Chwalęcin, Mątki, Międzylesie, Osetnik). Niegdyś prawdopodobnie nie było dróg pomiędzy wsiami bez krzyża albo kapliczki. Tymi drogami wędrowali Warmiacy, podczas corocznych „łosier”. Dla nich mijane krzyże obok rosnących drzew, kamieni i słupów granicznych, były często istotnymi znakami orientacyjnymi; ponadto dodawały szczególnego zabarwienia malowniczości warmińskim traktom i gościńcom (23). W sposób szczególny współgrały z drzewami, podkreślając tym samym symbolikę drogi (24). W krajobrazie Warmii istnieją wciąż odcinki dróg, przy których zachowały się krzyże (Frączki – Radosty, Opin – Krosno, Plutki – Nowe Włóki – Tuławki, Jonkowo – Węgajty – Gotki – Wołowno – Szałstry, Kiwity – Stoczek – Stoczek Klasztorny).

Krzyż przydrożny drewniany w Klebarku Wielkim

Obrzędowość ludowa

Krzyże od momentu ich wzniesienia były obarczone określonymi funkcjami w życiu społeczności warmińskiej. Ks. Walenty Barczewski w publikacji „Kiermasy na Warmji” z 1923 r. określał symbolikę i znaczenie obiektów małej architektury pisząc: „przy drogach i domostwach mnóstwo krzyżów i kaplic niezbite dają świadectwo o głęboko zakorzenionej wierze i miłości do Krzyża na wskroś katolickiej ludności warmińskiej” (25). W miejscowościach pozbawionych kościoła, to kapliczki i krzyże były miejscami, wokół których ogniskowało się lokalne życie religijne. Przydrożne krzyże z chwilą ich poświęcenia stawały się obiektami przeznaczonymi do sprawowania kultu religijnego. W szeroko rozumianym pojęciu kultu, krzyże pełniły różne funkcje w życiu mieszkańców (integrująca społecznie, socjalizująca, wychowawcza, emocjonalna, ekspresyjna, estetyczna i afirmowania wartości). Można dostrzec, że te same obiekty i ich otoczenie, obok funkcji typowo religijnych, wypełniały szereg funkcji także o zabarwieniu świeckim. Stanowiły miejsca częstych spotkań mieszkańców, zwłaszcza w dniach odpustów. Poprzez swoje wyeksponowanie w przestrzeni wsi wyznaczały miejsca na ważne wydarzenia wspólnoty. Przy nich zbierano się na narady wioskowe, tu zostawiano znalezione rzeczy, tu rodzice błogosławili swoich synów odchodzących do wojska, tu karano złoczyńców czy przysięgano sobie wierność, a także składano przysięgi w różnych okolicznościach.

Tradycją Kościoła było poświęcenie każdego przedmiotu związanego z kultem religijnym. Tym bardziej praktyka ta dotyczyła poświęcenia nowych obiektów sakralnych. Zatem, aby krzyż mógł wypełniać swoje funkcje religijne musiał on być wpierw włączony w orbitę obiektów kultu religijnego. Dokonywała się tym samym czynność poświęcenia, swoistego przejścia obiektu profanum do obiektu sacrum. Przełom XIX i XX w. przyczynił się do powstania na Warmii licznej grupy nowych krzyży, o czym zaświadczają umieszczone na cokołach napisy epigraficzne (daty roczne, sentencja, inicjały lub pełne dane fundatora na krzyżach: Augustyny, Długobór, Giedyle, Orneta, Pienieżno, Płoskinia, Różaniec). Wzniesienie krzyża, a następnie uroczyste poświęcenie stanowiło duże przeżycie religijne. Na dodatek poświęcenia nowych krzyży, o tak bardzo wzniosłym charakterze, nie były częstymi ceremoniami w środowisku warmińskiej wsi. O kilku takich wydarzeniach świadczyły relacje w „Gazecie Olsztyńskiej” (Olsztyn, Pajtuny, Purda, Redykajny (26)). Także zachowany, wierszowany opis poświęcenia krzyża, ułożony w 1871 r. przez początkującego poetę ludowego Andrzeja Samulowskiego, stanowi dokument takich praktyk (27). Uroczystego poświęcenia dokonywał ksiądz w otoczeniu licznie zgromadzonych wiernych. Krzyż, a także miejsca ich lokalizacji, po poświęceniu stawały się „nietykalne”. Zniszczonych obiektów, w zależności od regionów, pod żadnym pozorem nie godziło się usuwać czy palić. Miejsce takie w mentalności społeczności wiejskiej pozostawało „święte” nawet po usunięciu samego obiektu. Było wykluczone użycie go w innym celu niż usytuowanie obiektu sakralnego, gdyż postrzegane było to w kategoriach świętokradztwa. Nie budowano więc tam domu, nie przeznaczano ziemi pod uprawę i nie użytkowano w żaden inny sposób tak długo, jak długo zachowała się pamięć o krzyżu (28).  

Niezwykle malowniczym świętem liturgicznym i przykładem kultu zbiorowego przy krzyżach były obrzędy święcenia pól, przypadające zwykle na dzień św. Marka Ewangelisty i Dni Krzyżowe (29). Każdego roku odbywały się procesje błagalne, tzw. rotacyjne, których celem było uproszenie Boga o dobre plony i zachowanie ich, wraz z ludźmi przed klęskami żywiołowymi. Pierwsza z nich miała miejsce 25 kwietnia w dniu św. Marka – powszechnie uważanego za patrona dobrych urodzajów. Na Warmii w tym dniu odprawiano uroczystą Mszę świętą ku czci świętego, połączoną z kazaniem, a następnie po modlitwach i odśpiewaniu Litanii do Wszystkich Świętych (30), procesyjnie nawiedzano jedną z przydrożnych kapliczek, bądź krzyż. Podobne, błagalne procesje, do stojących krzyży na polu, odbywały się podczas majowych Dni Krzyżowych – w trzech dniach (poniedziałek, wtorek, środa) poprzedzających uroczystość Wniebowstąpienia Pana Jezusa. Wówczas procesja z barwnymi chorągwiami i feretronami, prowadzona przez księdza, obchodziła polne krzyże i kapliczki, na ten czas umajone gałęziami, girlandami zieleni i wieńcami kwiatów. Organizacji tych przebłagalnych procesji o urodzaje i zachowanie od klęsk żywiołowych towarzyszył zwyczaj zabierania do domów ziół, roślin i gałązek, zdobiących przydrożne obiekty kultu religijnego (31) Obrzędy te miały na wzór zwycięskiego Chrystusa sprawić, by ziemia w pełni się ożywiła i wydała obfite plony (32)

Krzyże stanowiły istotne miejsce także w rytuale pogrzebowym. Podczas ostatniej drogi nieboszczyka, kondukt żałobny szedł ze śpiewem i zatrzymywał się przy każdej rozstajnej kapliczce i krzyżu lub na skraju wsi, aby zebrani mogli uklęknąć i odmówić „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Mario”, jako ostatnie pożegnalne modlitwy za zmarłego (33). Obrzędowość zatrzymywania się konduktu na krzyżówkach, wiązała się z dawną praktyką niektórych pochówków na rozstajach lub granicach, aby zmarły nie wrócił do wsi (34). W ludowej tradycji wokół krzyża lub kapliczki grzebano przedwcześnie urodzone, nieżywe dzieci, osoby zabite lub zmarłe w przypadkowy sposób. Przy krzyżach tzw. dżumy, chowano ofiary epidemii (Barczewko). Pogrzeb samobójcy, niegodnego kościelnego pochówku, dopełniał się zwykle na rozdrożu lub ustronnym miejscu pod krzyżem. O ludziach, którzy w taki sposób zakończyli swój żywot, zwykło się mówić „Niewart aby go nawet pod Bożą Męką grzebano” (35).       

Na Warmii wykształcił się specyficzny charakter pielgrzymek, które obarczone odwiecznym ślubem nazywały się „łosierami”, czyli ofiarami (36). Zobowiązywały one mieszkańców wsi do corocznego odbywania procesji, bądź pielgrzymki, do kościoła w swojej i w sąsiednich parafiach, gdzie znajdował się patron, opiekun od odpowiedniej choroby czy klęski. O ile w miejscowości nie było większej rangą obiektu kultowego, to „łosiery” zbierały się przy krzyżu często zwanym „Bożą Męką” (Dąbrówka Wielka), także przy krzyżu misyjnym (Olsztyn (37)), albo przy krzyżu i dzwonniczce ludowej (Dajtki). Przemieszczanie się grup pątniczych następowało utartymi ciągami komunikacyjnymi, przy których przydrożne kapliczki i krzyże wyznaczały marszrutę, będąc swoistym drogowskazem na konkretnym szlaku pątniczym. Pielgrzymi, przechodząc tym szlakiem zatrzymywali się często przy krzyżach i kapliczkach, dla uczczenia znaku krzyża, przeżegnania się znakiem krzyża, pochylenia przed nimi głowy, a mężczyźni dla obnażenia głowy, oraz na krótką modlitwę (38). Postoje i modlitwy przy krzyżu pozwalały uświadomić sobie cel pielgrzymki.

Krzyż przydrożny kuty z żelaza w Stoczku Klasztornym

Na trzonach niektórych krzyży warmińskich wciąż można dostrzec zawieszone różańce (Nowiny, Stękiny, Woryty). Okres objawień gietrzwałdzkich przyczynił się do rozwoju i upowszechnienia odmawiania różańca i śpiewania Litanii Loretańskiej. Matka Boża podczas objawień miała powiedzieć dzieciom: „Ja żądam, abyście codziennie odmawiali różaniec”. Ten apel wykorzystała redakcja „Gazety Olsztyńskiej”, która zamieściła wiele artykułów zachęcających do odmawiania różańca świętego. Efektem tego były spontanicznie zakładane w 4. ćw. XIX w. na wsiach warmińskich Kółka Różańcowe. Organizowały one często modlitewne spotkania przy przydrożnych kapliczkach i krzyżach oraz w domach wraz z całą rodziną, pod przewodnictwem ojca (39). Współczesny widok różańca na krzyżu, to nic innego jak czytelne zaproszenie dla wiernych, aby wypełniali w modlitwie testament maryjny sprzed lat.

Rodzaje krzyży

We wszystkich krzyżach warmińskich widoczne są różnice pod względem zastosowanego rodzaju materiału. Można go sprowadzić generalnie do drewna, kamienia, żelaza i żeliwa. Wprawni wytwórcy, poprzez odpowiedni wybór tworzywa, nadali swoim krzyżom osobliwe cechy. Przyczyniali się, iż zachowane krzyże warmińskie nie stanowią jednolitego zespołu obiektów. Charakteryzują się one całym spectrum lokalnych rozwiązań ciesielskich, rzeźbiarskich, kowalskich czy kamieniarskiego rękodzieła artystycznego, a przy tym posiadają niewymierną wartość historyczną.

Krzyże drewniane

Krzyże na Warmii zaistniały praktycznie od samego jej historycznego początku. Przyjąć należy, iż ich najstarsze formy były wznoszone przez parę stuleci praktycznie tylko w jednej, drewnianej formie. Ustawienie krzyży drewnianych na skraju dróg nie wiązało się z żadną, skomplikowaną technologią czy trudno dostępnym materiałem budowlanym. Najczęściej wykorzystywano drewno dębowe, jako najbardziej trwałe (40). Powstałe masowo krzyże były zazwyczaj wysokie i masywne, zabezpieczano niektóre poprzez przybijanie daszków, by służyły jak najdłużej mieszkańcom (41). Cechą charakterystyczną krajobrazu „świętej Warmii” w wiekach XVII i XVIII była mnogość owych wysokich krzyży. Ta cecha rozpoznawcza sprawiła, iż Warmia w wieku XIX zyskała sobie nowe określenie „krainy wysokich krzyży”. Kiedy ks. dr Filip Krementz z Koblencji został w 1866 r. biskupem warmińskim, zapytał podróżującego znajomego urzędnika z Prus Wschodnich, co to za kraik ta Warmia. Na otrzymaną odpowiedź, że tam dużo krzyży po drogach, zawołał radośnie: „Gdzie dużo krzyżów, tam i wiele miłości do Krzyża!” (42). Smukłe krzyże, przełamywały wielokrotnie linię horyzontu, były z daleka widocznym i doskonałym punktem odniesienia. Na Warmii jest wiele takich krzyży, o których rzec można, że „dotykają nieba” (Bzowiec, Ignalin, Klebark Mały, Redy). Jednak te wysokie konstrukcje ulegały zmianom pod wpływem praktyki ponownego zakopywania krzyża, które odbywało się zwykle jesienią po Dniu Zadusznym (43). Uszkodzone czy pochylone ze starości krzyże, według starej tradycji, przeznaczano na poświęcenie ognia w Wielką Sobotę (44). Tak samo czyniono z obciętymi końcówkami krzyży, a także drewnianymi rzeźbami Chrystusa oraz starymi świątkami. Tradycjonalizm chłopski wyrażał się w powtarzalności umieszczania obiektów kultu w jednym miejscu. W miejsce starego krzyża wznoszono nowy, możliwie wiernie naśladujący dawny. Od umiejętności lokalnego cieśli zależało, w jaki sposób bezkształtny kloc drewna zostanie przetworzony do formy wyprofilowanego krzyża z elementami dekoracyjnymi.       

Analogie w sposobie zdobienia, jakie dają się zauważyć wśród jeszcze zachowanych obiektów, pozwalają na wyodrębnienie trzech rodzajów krzyży: o profilowanym trzonie; z ozdobnymi elementami zakończeń ramion, bez żadnych elementów ozdobnych. Najliczniej na Warmii występują krzyże drewniane, pozbawione jakichkolwiek zdobień. Ich oszczędna konstrukcja została sprowadzona do prostych dwóch belek (Klejnowo, Konradowo, Nowiny). Drugi typ krzyży wyróżnia się ozdobnym potraktowaniem zakończeń, które mogły być zamknięte cebulami, deklami, kulami, kopertowo i soplami. Takie elementy zdobnicze są widoczne w krzyżach typowych dla Warmii północnej (Baranówka, Demity, Ostry Kamień, Ronina) oraz północnej części Warmii południowej (Brąswałd, Sętal). Stosunkowo rzadką grupę krzyży stanowią te, które cechuje największa ozdobność, spotkać je można na Warmii południowej. Charakteryzują się one dekoracyjnym profilem trzonu, obrabianym w układzie schodkowym, z pogrubioną, walcową lub ośmioboczną częścią odziomkową (Dajtki, Wipsowo, Wrzesina). Fazowane trzony, z pośrednimi, pierścieniowymi opaskami, podkreślały nadrzędną formę właściwego krzyża. Taki obraz został utrwalony na fotografiach archiwalnych już nieistniejących krzyży (Bartąg, Naglady) (45). Skrzyżowanie ramion było opracowane w formie kompozycji ornamentalnej ze snycerskich elementów dekoracyjnych: wolut, esownic i kątowników (Dajtki (46), Łęgajny (47)).

Krzyże drewniane były w różny sposób dekorowane. Do tradycji należało, aby na przecięciu poprzecznic krzyża umieścić rzeźbione figury Chrystusa Ukrzyżowanego. Wprawne dzieła dawnej sztuki ludowej były chronione niekiedy dwuspadowym daszkiem drewnianym (Dobrąg, Lauda, Kiwity, Połapin, Wozławki, przekaz ikonograficzny z Lidzbarka Warmińskiego (48) lub też półokrągłym, blaszanym, nierzadko o ażurowej krezie wywiniętej do góry albo do dołu. Można zauważyć, iż zachowanie prostoty w warmińskich krzyżach drewnianych było celowe, gdyż koncentrowało uwagę na ekspresji przedstawienia rzeźbionego Chrystusa. Właśnie tego typu wysokie krzyże drewniane z figurą Zbawiciela dawniej ludność katolicka nazywała „Bożymi Mękami” (49). Dziś kompletne krzyże z rzeźbami na Warmii są stosunkowo rzadkością (Bartołty Małe, Bredynki, Gągławki, Klebark Mały, Praslity, Ruś, Sząbruk, Tolkowiec).

Analizując wyposażenie krzyży drewnianych można zauważyć, iż do ich upiększania wykorzystywano również żelazo, ołów, cynę oraz cynową blachę. Z żelaza kowale wykuwali, niewielkich rozmiarów, krzyżyki, osadzone później na zakończeniach ramion lub w zwieńczeniu (Gutkowo, Wilimy, Zielonowo). Wykute chorągiewki wiatrowe były osadzone na pionowej belce. Podobnie jak w przypadku kapliczek chorągiewki były bardzo praktyczne, gdyż pomagały szczegółowemu datowaniu przydrożnych krzyży drewnianych (Nowe Marcinkowo – „1857 IHS, MARIA”). Na ich powierzchni rytowano i w formie ażurowej umieszczano stosowne daty roczne, inicjały, rzadziej pełne imię i nazwisko fundatora oraz sporadycznie mariogramy lub chrystogramy. Ukazanie na płaskiej blaszce tak wielu elementów było po części wykutą w żelazie metryką krzyży, z zastrzeżeniem, że mogły one pochodzić z obiektów starszych i zostały wtórnie umieszczone na nowszych obiektach. Jednak tych metalowych elementów wieńczących warmińskie krzyże nie zachowało się zbyt wiele.

W parze z żelazem, wykorzystywano także ołów, z którego były odlewane różnej wielkości pasyjki (50). Z blachy cynowej również wycinano pasyjki oraz emblematy Arma Christi. Kształty emblematów z poszczególnych krzyży były analogiczne w swej formie (Głotowo, Nowa Wieś Mała, Robuzy, Runowo I i II, Sarnowo, Wierzno Wielkie, Wilimy). Dowodzą powstania ich prawdopodobnie w jednym warsztacie, ale to nie wyklucza funkcjonowania także innych pracowni. Świadczyć może o tym zróżnicowanie pod względem rozmiarów emblematów na krzyżu (Międzylesie, Miłogórze). Wszystkie powstałe z tych metali formy plastyczne (51) były zakupywane z myślą o umieszczeniu ich na krzyżach, zastępując tym samym rzeźby drewniane, pełne lokalnego artyzmu i szczególnej ekspresji.

Krzyże kamienne

Krzyże kamienne stanowią na Warmii nieliczną grupę. Można wskazać krzyże wykonane w całości z piaskowca z XVIII w. (Święta Lipka – 1727, Ignalin – ok. 1760, Tłokowo – 1777), XIX w. (Biskupiec, Krekole – 1872, Olsztyn – 1857) i pocz. XX w. Materiał ten, niewystępujący naturalnie na Warmii, był sprowadzany w pierwszym okresie z terenów obfitujących w jego złoża (Gotlandia). Natomiast w XIX w., za pośrednictwem rozwiniętych połączeń kolejowych z zachodnimi i południowymi Niemcami, doprowadzano stamtąd dobry i tani kamień (52). Powstałe krzyże piaskowcowe charakteryzowały się szczególną ekspresją wykonania i stanowiły olbrzymią wartość krajobrazu kulturowego Warmii. Na podstawie sposobu opracowania detalu rzeźbionych figur Chrystusa można twierdzić, iż wykonały je solidne pracownie, zwłaszcza, że twardy i trudny przy obróbce piaskowiec wymagał odpowiedniego podejścia i zmysłu artystycznego. Do tego należy dodać, iż konstrukcje krzyży piaskowcowych zawsze były odpowiednio wyeksponowane, zazwyczaj na czworobocznym, schodkowo zaakcentowanym cokole. Granit na Warmii występował powszechnie i był najczęściej stosowany, jako środek lepszej ekspozycji. Odłupany kawałek bloku granitu wygładzano i doprowadzano do sprofilowanej formy, celem osadzenia w niej krzyży kutych z żelaza lub żeliwnych. Wśród zachowanych obiektów wyróżniają się podstawa i trzon krzyża w Bogatyńskich, wykonane w całości z toczonego granitu. Krzyż ten jest datowany na okres między XV a XVII w. Być może jest to najstarszy krzyż przydrożny na Warmii, prawdopodobnie z wtórnie dodanym, żeliwnym zwieńczeniem. Zjawisko, łączenia granitowego cokołu z krzyżem żeliwnym, jest widoczne na przykładzie wielu krzyży występujących na terenach północnej Warmii (Bażyny, Bornity, Długobór, Kajnity, Płoskinia, Podlechy, Różaniec). Niewiele jest natomiast połączeń granitowych cokołów z białymi krzyżami marmurowymi (Lechowo, Rogiedle, Różaniec). Do grupy krzyży kamiennych zaliczane są też krzyże przydrożne wykonane w nowych technologiach z betonu, lastryko i sztucznego kamienia, jakie rozpowszechniły się pod k. XIX i na pocz. XX w. Właściwości tego tworzywa znacznie ograniczały zdobienie wyrobów. Powtarzalność odlewów znacznie ułatwia określenie warsztatu bądź kręgu kamieniarskiego. Krzyże takie można znaleźć przede wszystkim na Warmii północnej. Ich formy do złudzenia przypominały krzyże cmentarne z charakterystycznie rozbudowaną dolną częścią. Taka konstrukcja krzyża umożliwiała umieszczenie u dołu tablicy marmurowej lub szklanej z inskrypcją, zawierającą inicjały lub nazwisko fundatora, datę roczną i wezwanie. Ten element w pewien sposób „ożywiał” szarość krzyża (Gaudyny, Lubianka, Mikołajewo, Wyrębiska). Zupełnie odmienne wrażenia estetyczne wywołują zbrojone krzyże betonowe (Demity, Stępień, Tolkowiec). Wyróżnia je masywna forma i oszczędne środki wyrazu. Jedyną ich ozdobę stanowi prosty grawerunek na fakturze trzonu, zawierający inicjały fundatorów i datację.

Krzyże kute z żelaza   

Powszechne występowanie na Warmii krzyży kutych przypada na 2. poł. XIX w. Potwierdzają to często daty roczne, wyryte na granitowych cokołach. Takim przykładem jest krzyż w Nowych Włókach z datą „1871”. Zarówno kowale, jak i zamawiający krzyże fundatorzy, dążyli do wykonania dzieł niepowtarzalnych. W rzeczywistości nader często spotyka się wytworzone takie same wzory. Szkielet krzyża wykonywany był zwykle z grubego pręta o przekroju kwadratowym lub z giętkiego płaskownika, zwróconego szerszym bokiem ku frontowi. Krzyże kute były dłuższe i droższe od odlewanych z formy. Ważną sprawą było ich osadzenie w odpowiednio głębokim otworze wywierconym w granitowym kamieniu. Krzyże proste, kute z żelaza były delikatne i smukłe, przez co sprawiały wrażenie niezwykle lekkich, ale równocześnie były mniej wytrzymałe od odlewanych. Niekiedy, mierząc wraz z podstawą, ich wysokość dochodziła do 5 m, co powodowało często zachwianie proporcji poprzecznicy do trzonu krzyża (Frączki, Stoczek). Celowo zastosowany wertykalizm miał kierować myśli przechodnia ku Stwórcy. Ich prostotę podkreślał brak zdobień, a jeżeli już one występowały, to w formie wyważonej, jako gałki w zwieńczeniu (Stoczek) lub chorągiewki wiatrowej z chrystogramem „IHS”. Ponadto na skrzyżowaniu ramion znajdował się niekiedy łukowaty daszek z krezą, pod którym bezpośrednio na trzonie krzyża umieszczona była pasyjka wycięta z blachy cynowej lub odlana z ołowiu (Frączki, Naglady, Krzykały, Opin). Warmińscy kowale poprzez odpowiednie modelowanie formy za pomocą wycinania, wyginania, skręcania, rozklepywania lub zgrubiana poszczególnych części, nadawali krzyżom cechy wytworu o charakterze nie tylko użytkowym, ale przede wszystkim estetyczno-artystycznym. Dzięki tego rodzaju zabiegom powstały liczne warianty ich kształtów z licznymi ozdobnymi detalami, zwłaszcza w obrębie korony krzyża. W większości przypadków dekoracyjne opracowanie formy przyjęło charakter abstrakcyjno-geometryczny. Powtarzające się na Warmii mniej lub bardziej uproszczone motywy wskazywały na wzajemne inspiracje oraz korzystanie z masowo kolportowanych wzorników. Kształty krzyży wzbogacane były dekoracją w kształcie promieni, spiral, wolut, esownic o przekroju kolistym, która wypełniała przestrzeń pomiędzy ramionami krzyża (Porbady, Wójtowo, Zawierz). Same zaś ramiona posiadały urozmaicone zakończenia zwykle w postaci ozdobnie kutych elementów, najczęściej serc, trójliścia (trefla), lilijek, grotów strzał, liści bzów, szpikulców i sopli (Długobór, Henrykowo, Orneta). Niezależnie od wymienionych zdobień, często tworzono efektowne tło dla pasyjki. Zbyt silne wzbogacenie krzyża o ozdobniki powodowało, iż krzyż zatracał swą podstawową formę, dostarczając tym samym niezwykle oryginalnych interpretacji tego znaku. W niektórych rękach kowala-artysty krzyż stawał się pozbawioną symbolicznych treści dekoracyjną kompozycją.

Krzyże żeliwne    

U schyłku XIX w. upowszechniły się krzyże żeliwne, zarówno przy drogach jak i na cmentarzach. Żeliwo było tanim, a równocześnie trwałym materiałem, związanym z dynamicznym rozwojem techniki i przemysłu. Krzyże żeliwne, wykonywano według określonego szablonu, o bardzo zróżnicowanej formie i bogatej szacie dekoracyjnej (53). Wymiary ich ramion były niemal identyczne. Zazwyczaj nie przekraczały wysokości dorosłego człowieka (od 1,5 do 2 m). Chociaż masowy sposób wytwarzania krzyży żeliwnych nie czynił z nich dzieł sztuki, to łatwo zauważyć jak podkreślały specyfikę krajobrazu. Biorąc pod uwagę wygląd i zastosowany materiał, warmińskie żeliwne krzyże przydrożne i cmentarne można podzielić następująco: krzyże żeliwne pełne osadzone na niskim cokole wykonanym z piaskowca lub betonu (Pluty); krzyże żeliwne, pełne na wysokim cokole granitowym lub murowanym z cegły (Kajnity, Pieniężno, Płoskinia, Wysoka Braniewska); krzyże żeliwne, ażurowe na małym cokole (Pluty, Radziejewo); krzyże żeliwne, ażurowe na wysokim cokole (Klejnowo, Krekole, Krzyżewo, Nowa Pasłęka). Przyjmując za kryterium różnorodność zakończeń ramion, charakterystycznych dla XIX-wiecznej ornamentyki, można wskazać szereg podstawowych wzorów: zakończenia trójlistne, trójdzielne, proste (Baranówka), z elementem ceownika i palmety, ażurowe wyokrąglone, w kształcie gotyckich, rybich pęcherzy, zdobione ornamentem kandelabrowym z wicią akantu, dekoracyjne o neobarokowym, ażurowym wzorze opartym na motywie rozszerzającego się liścia i zwieńczone trójlistnie, kompozycje z neogotyckich maswerków o ramionach rozszerzonych w kształcie ażuru trójlistnego i ostrołuku. Niekiedy ozdobne zakończenia ramion, podobnie jak pasyjki, były odlewane oddzielnie i dopiero potem przymocowane do krzyża. Utwierdza w tym przekonaniu dekoracja ramion, wypełnienie przestrzeni między nimi, a także umieszczenie na trzonie ażurowego krzyża blaszanej, kolistej tarczy, z wyciętym pośrodku ażurowym monogramem „IHS”.

Krzyże z elementów metalowych     

W gradacji krzyży najmłodszą grupę stanowią obiekty wykonane z prostych, metalowych rurek. Wykorzystanie tych elementów spowodowało, iż krzyże tego typu zatraciły swój ludowo-kowalski charakter. Ich forma dekoracyjna sprowadzała się czasami do umieszczania pomiędzy ramionami promieni (Nowe Włóki), bądź form tworzących np. charakterystyczną aureolę (Bałąg, Stare Kawkowo). Całość niektórych krzyży była wtórnie obwiedziona prętami (Gietrzwałd).

Refleksje

Współczesna Warmia jest odmienna pod wieloma względami od tej dawniejszej, przedwojennej. Ta uwaga dotyczy zwłaszcza krajobrazu kulturowego, który doświadczył zbyt wielu negatywnych przekształceń. Można dostrzec zanik wielu dróg łączących poszczególne wsie i dochodzących do dawnych wybudowań (Długobór, Konradowo). Obserwuje się wycofywanie się cywilizacji do wsi i miast, kosztem siedlisk kolonijnych. W parze ze zjawiskiem tych zmian idzie osamotnienie krzyży i powolny zanik ich w przestrzeni, wywołany niekiedy celowym działaniem ludzi. To powoduje nieodwracalną stratę czegoś istotnego z historii i kultury. Stanowi smutne świadectwo, charakteryzujące współczesnych katolików. Ale czy tak musi być? Gdzie jest ta słynna warmińska kraina wysokich krzyży? Czy tylko trwale zamknięta w literaturze, żywa we wspomnieniach i statyczna na archiwalnych fotografiach?

Istota katolickiej Warmii zawiera się w wielu krzyżach, które niezwykle malowniczo jeszcze prezentują się usytuowane przy polnych drogach. Nie ma przecież piękniejszej ilustracji Warmii, jak widok krzyża wkomponowanego w tutejszą przyrodę. To rezultat powszechnego zwyczaju zgodnie, z którym krzyże i kapliczki niegdyś obsadzano krzewami (Bukwałd, Nowiny, Porbady) i drzewami w odpowiednich asystach (Czosnowo, Klebark Wielki, Łajsy, Płoskinia). Poprzez wprowadzenie ich w najbliższe otoczenie przydrożnych krzyży świadomie odgraniczano świętą i nieskazitelną przestrzeń sakralną. W ten sposób tworzyło się środowisko ważne w przeżyciu duchowym. Sędziwe drzewa zawsze wzmacniały wymowę i atmosferę miejsca dodając krzyżom osobliwego uroku. Niegdyś istniało ludowe przekonanie, iż niektóre gatunki drzew pełnią ważną rolę piorunochronów (54). Z wielu względów drzew od krzyży nie należy oddzielać. Miedzy nimi istnieje symbioza. Niestety coraz częściej wiekowe drzewa znikają z krajobrazu krzyży i kapliczek, wywołując przy tym nie tylko zrozumiałe oburzenie, ale także bezsilność. Wartość kulturowa dawnego krzyża zostaje bezpowrotnie okaleczona, ale czy to ktoś dostrzega?

Krzyże warmińskie, podobnie jak inne zabytki kultury, narażone są na różne zagrożenia. Jeśli dany krzyż został wykonany z trwałego materiału np. z kamienia, z kutego żelaza lub żeliwa, to ma się świadomość, iż powstał on z przeznaczeniem długoletniej służby w środowisku lokalnym. Inne koleje losu tyczą się jednak krzyży drewnianych, które, z racji ich nietrwałego materiału, powinno się otaczać odpowiednią opieką i poddawać stosownym zabiegom renowacyjnym. Co jakiś czas należy wymienić krzyże, gdy ich konstrukcja zostanie poważnie zniszczona. Ich pochylenie, pod wpływem upływającego czasu, zdaje się wskazywać materię ziemi i fakt przemijania. Przewracają się (Osetnik, Tolkowiec). Niektóre z nich można jeszcze wyprostować i naprawić (Białczyn, Pierzchały), lecz zniszczonych ich części, wkopanych w ziemię, nie da się już odtworzyć. Krzyże starzeją się i maleją, jak człowiek na stare lata. Ze zjawiskiem wymiany krzyży na nowe dostrzec można jednak niepokojąco smutne zdarzenia wprowadzania prostych form krzyży i eliminacji tym samym starych wzorców. Dekoracyjne elementy ciesielskie poprzecznic i profilowanie trzonu, stosowane niegdyś powszechnie w wysokich krzyżach drewnianych, mówią dokładnie o dawnym charakterze Warmii (Brąswałd). Obecne krzyże drewniane charakteryzują tylko proste zakończenia poprzecznic i brak ozdób ciesielskich. Współczesny wykonawca ma nieograniczoną dowolność działania w ustalaniu proporcji, wyborze materiału i sposobie wykonania. W wyniku takiej swobody i tendencji, by robić „szybko i tanio”, nowo powstałe krzyże są niestety dowodem ubóstwa materialnego i duchowego żyjących na tym terenie ludzi. Ewentualna rekonstrukcja i odbudowa krzyży w miejsce dawniejszych konstrukcji jest często nieprofesjonalna. Świadczy o niewiedzy współczesnych budowniczych o dawniejszych wzorcach i pielęgnowanych, odwiecznych tradycjach. Aby zaradzić na przyszłość temu problemowi można prostymi wskazówkami, ze strony osób duchownych, nauczycieli, a tym bardziej autorytetów naukowych, ukierunkować pożądane zachowania.

Żaden krzyż warmiński nie został wpisany do rejestru zabytków, gdyż stanowią one niskiej rangi historyczne pamiątki. Krzyżami opiekują się nadal w różny sposób okoliczni mieszkańcy. Jedni dobrze, zgodnie z pierwotnym duchem, czyli tak jak było, a inni wzbudzając kontrowersje innowacjami. Z poczynionych obserwacji nasuwa się smutna konkluzja niezrozumiałej maniery nadmiernego „ukwiecania” sztucznymi kwiatami i ozdabiania wstążkami, które, zniszczone pod wpływem wiatru i deszczu, szpecą krzyże długo swoimi zakurzonymi, wypłowiałymi i porwanymi resztkami. Nowa „kiczowatość” ostatnich lat stanowczo razi tych, którzy mają zmysł estetyki lub podświadomie czują autentycznego ducha tej ziemi. Może irytować działanie „zdobienia” w odniesieniu do starych krzyży, których pasyjki i figury Chrystusa są szczelnie zasłonięte sztucznymi kwiatami. Jest to niepojęte, dlaczego znaki krzyża są zakrywane z premedytacją, a nie należycie wyeksponowane? Niegdyś było inaczej. Istniał szereg miejsc, gdzie widoczne z daleka wysokie krzyże były znakomitym punktem odniesienia. Były i górowały nad otaczającą je okolicą. Dla dawniejszych prawdziwych Warmiaków krzyże były pod każdym względem drogą, prawdą i życiem. Czy współcześni mieszkańcy Warmii są w stanie im dorównać? Jest to wątpliwe. Warmińska kraina wysokich krzyży nie jest już tą samą.

Krzyże warmińskie stanowią w stosunku do kapliczek równoważne zabytki architektury i sztuki. Dlatego z wielu względów zasługują one na naszą uwagę. Stwierdzenie, iż dotychczas nie została wykonana dokładna inwentaryzacja ani sporządzony poglądowy materiał fotograficzny można uznać za argument, aby w trybie pilnym zainteresować wiele podmiotów podjęciem stosownych prac badawczych w tym zakresie. Dane szacunkowe krzyży warmińskich wynoszą jakieś 1500 obiektów. Naturalnie jest to tylko liczba przybliżona, którą należałoby zweryfikować podczas dokładnych badań terenowych odwiedzając każdą wieś i miasto, przemierzając każdy szlak drożny (wiejski, polny, leśny), docierając do każdego siedliska na kolonii lub tylko jego śladów. Do realizacji tak skomplikowanego projektu w granicach historycznej Warmii jest potrzebny czas, ale także pomoc ze strony lokalnego społeczeństwa, które w takim zadaniu nie powinno być obojętne. Ono mogłoby wskazać, podczas wywiadu środowiskowego, lokalizację krzyży zapomnianych lub też samych miejsc, w których niegdyś one funkcjonowały. Mieszkańcy wsi mogliby również podzielić się zasłyszanymi historiami o okolicznościach wzniesienia wielu z nich. Można sądzić, iż dopiero wtedy po zakończeniu przyjętego projektu będzie można mówić o liczbie rzeczywistej, a nie szacunkowej, a stan naszej wiedzy na temat krzyży przydrożnych i przydomowych byłby diametralnie inny od obecnego.

 

Przypisy:

1. Katalog kapliczek: S. Kuprjaniuk, I. Liżewska, Warmińskie kapliczki, Olsztyn 2012; Mała architektura sakralna na Warmii do 1945 roku ze szczególnym uwzględnieniem kapliczek, Olsztyn 2016

2. Kapliczki i krzyże na Warmii, Przewodnik warmiński 3, Olsztyn 2008 – wersja pdf.; Potencjał kulturowy Wzniesień Elbląskich na przykładzie małej architektury sakralnej, w: Kulturowe wartości Wzniesień Elbląskich w perspektywie Gminy Milejewo, red. J. Hochleitner i W. Moska, Elbląg 2008; Kapliczki i krzyże parafii Gietrzwałd w perspektywie objawień maryjnych w 1877 r., w: Matka Boża w wierze, kulcie, teologii i sztuce. Perspektywa regionalna i uniwersalna, red. J. Jezierski i K. Parzych-Blakiewicz, Olsztyn 2011; Kapliczki, krzyże i figury przydrożne gminy Pieniężno, Pieniężno 2011; Patroni warmińskich kapliczek – św. Józef, w: Św. Józef w wierze, kulcie, teologii i sztuce. Perspektywa regionalna i uniwersalna, red. J. Jezierski, K. Parzych-Blakiewicz i P. Rabczyński, Olsztyn 2012; Kapliczki warmińskie gmin Braniewo, Frombork i Młynary, „Tygiel – kwartalnik kulturalny”, Elbląg 2013; Patroni warmińskich kapliczek – św. Antoni z Padwy, w: Św. Antoni z Padwy w wierze, kulcie, teologii i sztuce. Perspektywa regionalna i uniwersalna, red. K. Parzych-Blakiewicz, Olsztyn 2013; Ludowa rzeźba drewniana w wyposażeniu warmińskich kapliczek i krzyży, „Studia Ełckie”, t. 16, 2014, nr 2; Charakterystyka pisanych źródeł do badań nad małą architekturą sakralną Warmii, „Studia Elbląskie”, t. 15, 2014; Mała architektura sakralna na Warmii w przekazach pisanych, „Studia Elbląskie”, t. 16, 2015; Problemy z klasyfikacją obiektów małej architektury sakralnej na przykładzie pomnika wojennego w Długoborze, „Studia Ełckie”, t. 17, 2015, nr 3

3. D. Olszewski, Motywy pasyjne w religijności polskiej XIX i XX wieku, Męka Chrystusa wczoraj i dziś, red. H.D Wojtyska i J.J. Kopeć, Lublin 1981, s. 87.

4. T. Seweryn, Kapliczki i krzyże przydrożne w Polsce, Warszawa 1958, s. 10.

5. J. Jasiński, Maryjne kaplice i kapliczki przydrożne na Warmii w XIX wieku, Niepokalana. Kult Matki

Bożej na ziemiach polskich w XIX wieku, red. B. Pylak i Cz. Krakowiak, Lublin 1988. s. 643.

6. , Sz. Zapolski (pseud.), Kapliczki na Warmii, „Słowo na Warmii i Mazurach”, 1953, nr 39.

7. S. Flis, Dżuma na Mazurach i Warmii, „Komunikaty Mazursko-Warmińskie”, 1960, nr 4, s. 473-523; A. Szorc, Losy biskupstwa warmińskiego w dobie wojny północnej (1700–1711), „Studia Warmińskie”, 1965,s. 83-94.

8. Por. A. Poschmann, Ein ermländisches Pestkreuz, „Ermländisches Hauskalender”, 1970, s. 205–207.

9.  Rejon dzisiejszego pomnika Stefana Jaracza przy ul. 1 Maja.

10. Krzyż ten znajduje się przy kaplicy jerozolimskiej przy ul. Grunwaldzkiej.

11. R. Teichert, Geschichte der Stadt Bischofsburg, Bischofsburg 1934, s. 237.

12. F. Barcz, Zarys dziejów Ziemi Warmijskiej, „Gazeta Olsztyńska” (dalej: GO), 1936, nr 77 z 1 IV; Atlantyda północy. Dawne Prusy Wschodnie w fotografii, Olsztyn 1993, s. 135.

13. T. Seweryn, dz. cyt., s 59; J. Adamowski, Motywacje stawiania krzyży i kapliczek przydrożnych, Krzyże i kapliczki przydrożne jako znaki społecznej, kulturowej i religijnej pamięci, red. J. Adamowski i M. Wójcicka, Lublin 2011, s. 21-22.

14. J.S. Bystroń, Tematy, które mi odradzano. Pisma etnograficzne rozproszone. Wybrał i opracował Ludwik Stomma, Warszawa 1980, s. 228; R. Tomicki, Religijność ludowa, Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. M. Biernacka, M. Frankowska i W. Paprocka, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1981, s. 37-39.

15.  M. Swaryczewska, Sacrum i profanum w krajobrazie kulturowym. Dziedzictwo przestrzeni sakralnej na Warmii, Olsztyn 2008, s. 163.

16. J.S. Bystroń, dz. cyt,  s. 226; R. Tomicki, dz. cyt., s. 38.

17. M. Eliade, Sacrum. Mit. Historia, Warszawa 1997, s. 61.

18. J. Adamowski, dz. cyt., s. 21-22.

19. Por. W. Barczewski, Kiermasy na Warmii i inne pisma wybrane. Wydał i wstępem poprzedził W. Ogrodziński, Olsztyn 1984, s. 149-151; szerzej: W. Thimm, Der Aufstand in Bredinken am 6. mai 1863, „Zeitschrift für die Geschichte und Altertumskunde Ermlands”, Bd. 42, 1983, s. 66-111; J. Jasiński, dz. cyt., s. 648.

20. J. Adamowski, dz. cyt., s. 23-27.

21. Prusy Wschodnie: dokumentacja historycznej prowincji: zbiory fotograficzne dawnego Urzędu Konserwatora Zabytków w Królewcu, wydawnictwo multimedialne CD-ROM, red. J. Przypkowski, Warszawa 2006. Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie – Olsztyn 057243. Niegdyś napisy: „Ratuj duszę twoją!”, „Rette deine Seele”.

22. K.J. Pruszyński, „Kapliczki przydrożne” na terenach diecezji łomżyńskiej – informacje wstępne, „Studia

Teologiczne”, t. 19, 2001, s. 174.

23. R. Drewek, Transport i komunikacja, Kultura ludowa Mazurów i Warmiaków, red. J. Burszta, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1976, s. 298.

24. A. Jaszczak, Warmińska Droga Krajobrazowa w środowisku i krajobrazie, Warmińskie drogi w cyklu: Tożsamość współczesnej Warmii, red. T.M. Łaguna, Lidzbark Warmiński 2008, s. 37.

25. W. Barczewski, Kiermasy na Warmji, Olsztyn 1923, s. 8.

26. GO, 1894, nr 78 z 29 IX.

27. J. Jasiński, Niezwykłe losy Bożejmęki z ulicy Grunwaldzkiej w Olsztynie, tegoż, Między Prusami

a Polską: rozprawy i szkice z dziejów Warmii i Mazur w XVIII–XX wieku, Olsztyn 2003, s. 229.

28. K.J. Pruszyński, dz. cyt., s. 188-189.

29. J. Górecki, Krzyże i kapliczki w pejzażu górnośląskim, Katowice 1999, s. 54; J. Hochleitner, Religijność potrydencka na Warmii (1551–1655), Olsztyn 2000, s. 204.

30. Agenda Caeremonialia Ecclesiae Varmiensis, Braunsberg 1617, s. 129-140; J. Hochleitner, Obrzędy doroczne w kulturze chłopskiej Warmii południowej w XVI–XVIII wieku, Olsztyn 2006, s. 196.

31. Stanisław ze Skarbimierza, Sermones sapientiales, cz. 2, wyd. B. Chmielowska, Warszawa 1979, s. 93; por. J.S. Bystroń, dz. cyt., s. 227.

32. A. Pluta, Agenda warmińska biskupa Szymona Rudnickiego z lat 1616–1617, Agendy i rytuały diecezji warmińskiej (1574-1939), red. W. Nowak, Olsztyn 1999, s. 142; J. Hochleitner, Obrzędy doroczne..., s. 196.

33. A. Chętnik, Krzyże i kapliczki kurpiowskie, „Polska Sztuka Ludowa”, 1977, nr 1, s. 40; M. Lengowski, Na Warmii i Westfalii: wspomnienia, wyd. J. Jasiński, Warszawa 1972, s. 92.

34. A. Szyfer, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia Mazurów i Warmiaków, Olsztyn 1975, s. 93.

35. Z. Gloger, Encyklopedja staropolska ilustrowana, t. 1, Warszawa 1900, s. 190; J. Górecki, dz. cyt., s. 96.

36. F. Barcz, dz. cyt.; J. Jasiński, Pielgrzymki do Świętej Lipki od schyłku XVIII do początku XX wieku, tegoż Między Prusami a Polską, Rozprawy i szkice z dziejów Warmii i Mazur z XVIII – XX wieku, Olsztyn 2003, s. 181; szerzej: J. Hochleitner, Warmińskie łosiery. Studium lokalnego pielgrzymowania, Olsztyn 2013.

37. GO, 1903, nr ... z 18 VI; GO, 1903, nr 51 z 30 IV; GO, 1903, nr 61 z 23 V; GO, 1907, nr 90 z 1 VIII; GO, 1907, nr 94 z 10 VIII; J. Jasiński, „Wszędzie na drogach i ścieżkach stoją tam wysokie krzyże”, „Posłaniec Warmiński”, 1984, nr 25.

38. W. Piwowarski, Typologia religijna Katolików południowej Warmii, „Studia Warmińskie”, t. 1, 1964.s. 156-158; J. Jasiński, Dlaczego „Święta Warmia”, tegoż, Między Prusami a Polską: rozprawy i szkice z dziejów Warmii i Mazur w XVIII–XX wieku, Olsztyn 2003, s. 35; tegoż, Maryjne kaplice i kapliczki..., s. 653; J. Hochleitner, Religijność potrydencka..., s. 29.

39. F. Barcz, dz. cyt.; W. Piwowarski, dz. cyt., s. 154.

40. Unsere Wegekreuze, „Pastoralblatt für die Diözese Ermland”, 1883, nr 12, s. 137-138.

41. Zazwyczaj trwałość tych krzyży sprowadzała się do życia jednego pokolenia; wyjątkowo wiek krzyża należy przyjąć na przeszło 100 lat.

42. List pasterski bpa Filipa Krementza z 14 stycznia 1883, „Pastoralblatt für die Diözese Ermland”, 1883, nr 2, s. 17.

43. Z. Gloger, Encyklopedja staropolska ilustrowana, t. 3, Warszawa 1902, s. 108.

44. A. Chętnik, Krzyże i kapliczki kurpiowskie, „Polska Sztuka Ludowa”, 1977, nr 1, s. 47-48.

45.  Fotografie archiwalne ze zbiorów Archiwum Dokumentacji Naukowej Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie (dalej: ADN MWM) – Bartąg 7948; ADN MWM – Naglady 7703-4.

46. J. Grabowski, Sztuka ludowa formy i regiony w Polsce, Warszawa 1967, s. 412 – il. 348.

47. ADN MWM – Łęgajny 71096-7.

48. Ch. Hartknoch, Alt und neues Preussen, Frankfurt u. Leipzig 1684, s. 386.

49. Z. Gloger, Encyklopedja…, t. 1, Warszawa 1900, s. 190; tegoż, Budownictwo drzewne i wyroby z drzewa w dawnej Polsce, t. 1, Warszawa 1907, s. 21-22.

50. Płaskie pasyjki wycinane z blachy cynowej były charakterystyczne dla krzyży drewnianych, rzadziej kutych z żelaza oraz wnęk kapliczek. Ich cechą wyróżniającą były wymiary 65 cm wys., 45 cm szer. i ponad 3 kg wagi oraz odpowiedni kształt.

51. W nich dostrzec można pewien uniwersalizm polegający na montowaniu pasyjek do każdego rodzaju krzyża. Widać je na krzyżach drewnianych, kutych z żelaza, metalowych i kamiennych.

52. Unsere Wegekreuze..., s. 137.

53. T. Żurkowska, Mazurskie cmentarze. Symbole w krajobrazie, Olsztyn 2008, s. 16-17. Tu opis dokładnego procesu odlewania krzyża z żeliwa.

54. GO, 1920, nr 98 z 14 VIII. „Jakiemi drzewami należy obsadzać budynki ze względu na pioruny”. Jako drzewa, w które biły pioruny wymieniano: buk, dąb i sosnę. Za chroniące od piorunów uchodziły: leszczyna, lipa i klon.

 

Artykuł powstał w ramach projektu Warmio, quo vadis?" dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Partnerami projektu są: Narodowy Instytut Dziedzictwa w Warszawie, Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Olsztynie wraz z delegaturą w Elblągu, Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu, Muzeum Budownictwa Ludowego. Park Etnograficzny w Olsztynku, Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku, Stowarzyszenie JANTAR z Elbląga, Portal kulturaludowa.pl, Polskie ​Radio Olsztyn, Dziennik Elbląski, Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl, portal Kulturalny Warmii i Mazur eŚwiatowid.pl, portal eKulturalni.

Podziel się:
Wszelkie prawa do tego tekstu są zastrzeżone. Publikowanie go w całości lub części wymaga zgody Wydawcy.

Kierownik Redakcji: Hanna Laska-Kleinszmidt

tel 55 611 20 69

Jeśli chcesz dodać swój komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się tutaj.
MENU

eŚWIATOWID W LICZBACH

 

Publikacji: 10749
Galerii: 307
Komentarzy: 1354

 


Liczba odwiedzin: 5106081

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich
"ŚWIATOWID"

pl. Jagiellończyka 1
82-300 Elbląg
tel.: 55 611 20 50
fax: 55 611 20 60

 

Redakcja:
redakcja@eswiatowid.pl
tel.: 55 611 20 69

Administrator systemu:
adm@swiatowid.elblag.pl
 

 

 


 

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.