Gazeta
Internet

Witaj,     |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

Dołącz do eKulturalnych
Zapomniałem hasła
Przejdź do eKulturalni.pl
GDZIE JESTEŚ:  E-ŚWIATOWID    Aktualności

Data dodania: 27.08.2013 22:51 Kategoria:Esej i Felieton Autor:Edyta Bugowska Placówka:Brak
Kiedy przegrywa człowiek

Halina, pracownica osiedlowego supermarketu zostaje wybrana na kierowniczkę sklepu. Szybko okazuje się, że wymarzona posada nie jest tak dobra, jak to sobie wyobrażała. To w skrócie. Film Marii Sadowskiej mógłby być odkrywczy, gdyby został nakręcony ponad 10 lat temu. Dziś nie eksploruje żadnych pól, których nie znamy i nie pokazuje nam niczego nowego. 

We wrześniu kolejna edycja Festiwalu Filmowego w Gdyni. Jeszcze przed jego rozpoczęciem, a już po ogłoszeniu festiwalowej listy tegorocznych nominacji postanowiłam nadrobić zaległości z zeszłego roku – jedną z nich był film Marii Sadowskiej Dzień kobiet. Przyzwoity, ale bez fajerwerków. Najlepsza była w nim Katarzyna Kwiatkowska, grająca tytułową rolę Haliny.

Nazwanie Haliny polską Erin Brockovich jest sporą przesadą. Historia Haliny jest banalna. Już dziesiątki takich widzieliśmy w telewizji, czytaliśmy o nich w gazetach, a najsłynniejszą kobietą, która przeciwstawiła się dyktatowi sieci była przecież Bożena Łopacka. Ale jak przyznaje sama Łopacka w wywiadzie dla Polityki to nie była jej historia, a Halina, mimo że jej losy są zbliżone, nie była na niej wzorowana.

Życie Haliny, pracownicy sieci handlowej Motylek, samotnie wychowującej córkę, zmieniło się wraz z awansem na kierowniczkę sklepu. Wyższe stanowisko związane było z przywilejami i większym wynagrodzeniem. Kredyt na mieszkanie, nowa sofa i komputer bardzo szybko okazały się obciążeniem tak dużym, że aby je spłacić można było wyrzucić z pracy koleżankę, przyjaciółkę doprowadzić do poronienia, a pozostałym pracownicom kazać pracować na kasach w pampersach i w nadgodzinach. Kiedy korporacja przekroczyła wszelkie granice, Halina rzuciła jej wyzwanie, narażając się na brutalne konsekwencje. A na końcu, co chyba żadnego z widzów nie zaskoczyło, przy pomocy koleżanek z pracy (wcześniej śmiertelnie na nią obrażonych) wygrała proces o godność i otworzyła drogę do sprawiedliwości kolejnym uciśnionym.

Ta schematyczność, przewidywalność i problem, który był medialny 10 lat temu sprawiają, że Dzień kobiet nie robi takiego wrażenia, jakie mógłby zrobić w innym momencie. To film społecznie zaangażowany, a takie tematy mają swoje "10 minut sławy", która przemija, a ludzie interesują się już innymi problemami. Jednak niewątpliwie sposoby manipulacji, nazywane obecnie coatchingiem, szkoleniami motywującymi itp. pozostały i właśnie te sceny z filmu, na których są one pokazane wydają mi się najbardziej aktualne. Bo o ile warunki pracy i płacy kasjerek w Biedronce niewątpliwie uległy poprawie, o tyle hasło -  Jakie jest najważniejsze słowo na P? PRODUKTYWNOŚĆ - pozostało i nie dotyczy jedynie supermarketów, ale wszystkich sprzedawców czy to usług, czy towarów.

Film do obejrzenia, ale z dystansem i bez emocjonalnego zaangażowania. Za to na pewno z apetytem na kolejne produkcje wyreżyserowane przez Marię Sadowską i zagrane przez Katarzynę Kwiatkowską.

Podziel się:
Wszelkie prawa do tego tekstu są zastrzeżone. Publikowanie go w całości lub części wymaga zgody Wydawcy.

Kierownik Redakcji: Hanna Laska-Kleinszmidt

tel 55 611 20 69

Jeśli chcesz dodać swój komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się tutaj.
MENU

eŚWIATOWID W LICZBACH

 

Publikacji: 11089
Galerii: 307
Komentarzy: 1354

 


Liczba odwiedzin: 6187029

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich
"ŚWIATOWID"

pl. Jagiellończyka 1
82-300 Elbląg
tel.: 55 611 20 50
fax: 55 611 20 60

 

Redakcja:
redakcja@eswiatowid.pl
tel.: 55 611 20 69

Administrator systemu:
adm@swiatowid.elblag.pl
 

 

 


 

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.