Gwiazdy z nieba nie spadają, bynamniej nie te, które możemy zobaczyć. Najbliższą naszej planecie gwiazdą jest oczywiście Słońce. I gdyby to ono zechciało spać, było by już po nas.
Ale jeśli są wśród Was osoby, które mimo to wypowiadają życzenie widząc "spadającą gwiazdę" lub obiecały komuś bliskiemu "gwiazdkę z nieba" to powinny zarezerwować czas w nocy z niedzieli na poniedziałek (12/13 sierpnia).
Wtedy to wystąpi najwyższa w roku aktywność roju Perseidów, dzięki czemu będziemy mogli zobaczyć prawdziwy deszcz meteorytów, które potocznie nazywamy właśnie spadającymi gwiazdami.
O ile niebo nie będzie zachmurzone, spadające, mieniące się na złoto punkciki, będą widoczne z naszych ogródków, balkonów i każdego innego miejsca. Ci, którzy chcą to potraktować bardziej naukowo niż romantycznie (ale jedno nie wyklucza drugiego :) ) mogą przyjść do olsztyńskiego Obserwatorium Astronomicznego, gdzie odbędzie się niezwykłe spotkanie pt. Noc spadających gwiazd. Wstęp jest wolny.
Spotkanie rozpocznie się o 22.00 prezentacją Perseidy i inne roje meteorytów. Pół godziny później, zebrani w olsztyńskim obserwatorium będą mogli wspólnie popatrzeć w niebo. Oby nie padało. I pamiętajcie, nie wypowiadajcie życzeń na głos, bo się nie spełnią.