Nigunim to pochodzący z tradycji żydowskiej rodzaj melodyjnego śpiewu grupowego. To także tytuł polsko-litewskiego projektu Ewy Pohlke i Gintautasa Vaicysa.
Artyści postanowili podjąć ważny wątek dialogu ludzi z różnych krajów, kultur i tradycji. Zachęcają do zastanowienia się nad tym, czy taki dialog jest możliwy, co nas łączy, co dzieli, co może być "uniwersalnym fundamentem porozumienia", a co barierą. "Czy Litwini i Polacy to dwa bliskie sobie narody, czy też może odległe i nieznane lądy" - pytają twórcy.
Wernisaż w Galerii Stary Ratusz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie odbędzie się w najbliższy czwartek, 14 kwietnia. Początek o godz. 17. Współorganizatorem jest fundacja Borussia.
"Malując... żyjemy, oddychamy, kochamy, wyrażamy emocje, pragnienia i przekonania. Kolorem, fakturą, kompozycją zastępujemy nieudolne słowa... Prace, które prezentujemy na wystawie w formie wspólnej instalacji, powstały w Polsce i na Litwie, są pierwszą odsłoną międzynarodowego, artystycznego projektu, który chcemy kontynuować w przyszłości. Chcemy zapraszać do udziału także artystów z innych krajów m.in. z Niemiec i Izraela" - czytamy w zaproszeniu na wernisaż.
Galeria Stary Ratusz mieści się przy ul. Stare Miasto 33.
***
Gintautas Vaicys
urodził się w Kownie; absolwent malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie; ma na swoim koncie kilkadziesiąt wystaw indywidualnych i zbiorowych, m.in. na Litwie, w Estonii, Finlandii, Polsce, Niemczech, Francji i Portugalii.
W 1992 roku był stypendystą niemieckiego miasta Lippe, a w latach 2005-2006 stypendystą litewskiego ministerstwa kultury; malarz i fotograf, organizator wystaw i plenerów malarskich, nauczyciel sztuki.
Gintautas Vaicys jest prezesem kowieńskiego oddziału Litewskiego Związku Artystów Plastyków; tegoroczny uczestnik Biennale Sztuki w Wenecji. "Interesują mnie kontrasty strukturalne i ruch oraz ich wzajemne relacje. Struktura jako myśl i logika, ruch jako uczucia i emocje. Zwykle robię cały cykl prac malarskich lub fotograficznych. Tematy podsuwa mi samo życie"' - wyznaje artysta.
Ewa Pohlke
urodziła się w Kętrzynie; absolwentka wydziału nauk społecznych i sztuki na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie; swoje prace prezentowała m.in. w Olsztynie, Działdowie, Nidzicy, Sycowie, Tykocinie, Krakowie, Kaliningradzie i Lipsku; organizatorka projektów artystycznych, warsztatów, wystaw i imprez kulturalnych.
Artystka działa w stowarzyszeniach: B`Jachad i Borussia; jest arteterapeutą i nauczycielem malarstwa; w 2008 roku otrzymała nagrodę prezydenta Olsztyna za upowszechnianie i ochronę dziedzictwa kultury, w 2009 roku była stypendystką Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego, a w 2010 roku zdobyła nagrodę marszałka Warmii i Mazur w dziedzinie kultury ,,Malarstwo jest dla mnie koniecznością i powołaniem (...). Mimo to sztuka nie jest moją religią. Najpierw jestem człowiekiem, potem malarzem. Artysta nie może tworzyć będąc oderwanym od życia. Obraz musi być potrzebą i pragnieniem... Jestem, więc maluję. Kocham, maluję.. więc jestem" - mówi Ewa Pohlke.