Cogito ergo... zoom - posłuchaj!
Cogito ergo... zoom to prozatorski debiut Jerzego Szczudlika, który pisać zaczął późno - kilka lat temu, gdy zamieszkał na Warmii.
Jerzy Szczudlik ma 60 lat. Urodził się w Sanoku, ale większość życia spędził w Warszawie. Wiele lat pracował w bankowości, także za granicą. Od sześciu lat mieszka w Łupstychu, koło Olsztyna, zajmuje się handlem nieruchomościami.
- Literatura interesowała mnie zawsze, ale na pisanie nie miałem czasu. Pisać zacząłem dopiero wtedy, kiedy zamieszkałem na Warmii. Uwiodły mnie nazwy tutejszych miejscowości i w ten sposób powstały pierwsze limeryki. Potem były wiersze - liryczne oraz filozoficzne. Po wierszach, ponieważ nawiązałem kontakt z ludźmi teatru, spróbowałem pisania sztuk teatralnych. Powstało ich w sumie kilkanaście. Trzy były prezentowane przez aktorów olsztyńskiego teatru im. Jaracza w cyklu Teatr przy Stoliku, a kilka - w ośrodkach kultury na terenie gminy Gietrzwałd - opowiada Jerzy Szczudlik.
Z zainteresowania teatrem wyrosły również opowiadania zawarte w tomie Cogito ergo... zoom.
- Piszę o tym, co nas w życiu spotyka, o miłości, zdradzie, relacjach damsko-męskich i podaję to wszystko w żartobliwym tonie. Teksty, które znalazły się w Cogito ergo... zoom, pisałem z myślą o możliwości wykorzystania ich w teatrze. Dobrze czuję się w tego rodzaju prozie, "mówię" w niej nie tylko głosem mężczyzny, ale także kobiety - Jerzy Szczudlik dodaje, że pracuje już nad następnymi opowiadaniami.
- Trudno zaklasyfikować tę prozę. To opowiadania, a być może monodramy - krótkie formy napisane w pierwszej osobie, bardzo dowcipne i frywolne - dodaje Kinga Müller z Pracowni Wydawniczej Elset w Olsztynie, która wydała książkę:
This text will be replaced
Rozmawiała Agnieszka Jarzębska