Gazeta
Internet

Witaj,     |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

Dołącz do eKulturalnych
Zapomniałem hasła
Przejdź do eKulturalni.pl
GDZIE JESTEŚ:  E-ŚWIATOWID    Aktualności

Data dodania: 23.02.2011 02:34 Miasto:Elbląg Kategoria:Esej i Felieton Autor:Edyta Jasiukiewicz Placówka:Biblioteka Elbląska
Czy Polacy są tradycjonalistami? (relacja)
Plakat spotkania
Plakat spotkania

Na wczorajszym spotkaniu w Salonie Polityki w Elblągu była Edyta Jasiukiewicz.

Gościem pierwszego w tym roku Salonu Polityki był socjolog Paweł Śpiewak. Temat spotkania brzmiał Czy Polacy są tradycjonalistami?. I choć prowadzący - Mirosław Pęczak - zaczął właśnie od deklarowanego przywiązania dużej części Polaków do tradycji to widać było, że gość woli rozmawiać o liberalizmie kulturowym niż o tradycjonalizmie.

Wspomniany wyżej liberalizm przywołał sam prowadzący, pytając o rozwój tej ideologii w Polsce. Widać było, że rozważania na temat liberalizmu były bliskie Śpiewakowi, jednak dopiero mówiąc o liberalizmie kulturowym, poczuł się jak ryba w wodzie.

Wśród trzech istniejących, według niego, liberalizmów: politycznego, kulturowego i gospodarczego - to ten gospodarczy zyskał największe poparcie Polaków, którzy wierzą w wolny rynek. Liberalizm kulturowy, wiążący się ściśle z kwestią emancypacji i wolności, znajduje poparcie w środowiskach Gazety Wyborczej, Polityki. Jeśli spojrzymy na niego przez pryzmat polityki, to w nurcie tym znajdzie się Ruch Poparcia Janusza Palikota czy Polska Partia Kobiet.

Interesująca uwaga dotyczyła tego, że w Polsce nie ma praktycznie ludzi, którzy łączyliby wszystkie trzy rodzaje liberalizmu, a wielu jest takich, którzy wyznają jedynie liberalizm polityczny, kulturowy bądź gospodarczy.

Jednak to polityka była dominantą spotkania. Od pytania o to czy partie polityczne mają jakieś zaplecze kulturowe, Paweł Śpiewak przeszedł do tego, jak sam elektorat jest podzielony na warstwy kulturowe.

Podział ze względów ekonomicznych, geograficznych czy edukacyjnych wydawał mu się zupełnie oczywisty - zainteresowanie budziła zaś kwestia tego, jak dwie największe partie polityczne wyrażają pewien rodzaj polskości, zagospodarowując swoich wyborców mieszczących się w tych wizjach.  

- Siła tego podziału politycznego, który się teraz wytworzył, wynika z zakorzeniania się, z czegoś trwalszego niż sama polityka -  mówił Paweł Śpiewak.

Te same regiony Polski od lat głosują na partie tego samego typu, część np. na partię Prawo i Sprawiedliwość oraz podobne formacje - to jest elektorat tradycyjny. Jak mówił gość Salonu, jest jeszcze inna Polska, silna w kontekście potencjału i ciekawa kulturowo, która głosuje na Platformę Obywatelską.

Łączy ją kilka cech: stosunek do transformacji, tzn. generalna akceptacja przemian, oczywiście z zastrzeżeniami do konkretnych działań. Jest to Polska prorynkowa, wierząca - ale tylko trochę, przywiązana do idei narodowej - ale wstydząca się Polaków zachowujących się niewłaściwie.

Kolejnym punktem łączącym ich byłby stosunek do lustracji - nie jest to dla nich sprawa zasadnicza, ale materiał do badań historycznych. Przedstawicieli tej grupy znaleźć można w  Polsce zachodniej i północnej, to elektorat lepiej wykształcony i sytuowany.

No i w końcu trzeci elektorat wyróżniony przez Pawła Śpiewaka ze względów kulturowych to czytelnicy Gazety Wyborczej - elektorat zawsze przegrany, ale wyznaczający normy dla wrażliwej, liberalnej inteligencji. Zbyt wyspecjalizowany, żeby zdobyć powszechne poparcie, ale zawsze krzykliwy, wyrazisty, skwaszony i osierocony.

To stosunek do przeszłości miałby określać przynależność polityczną - taką tezę wysunął Mirosław Pęczak. Na co Paweł Śpiewak stwierdził, że paradoksem dzisiejszych czasów jest fakt, że "przeszłość jest obsesją teraźniejszości". I nie jesteśmy w tym odmienni od Zachodu. Mamy dziś do czynienia ze zjawiskami historycznymi, które "nie chcą odejść" - czyli takimi, które nie mogą przejść do historii. Wracając, powodują kolejne spory i dyskusje.

Przykładem takiej historii, która "nie chce odejść" jest u nas stosunek do zagłady polskich Żydów. Ukazujące się co jakiś czas publikacje Jana Tomasza Grossa świetnie ten problem unaoczniają.

Komentując tę sytuację, Paweł Śpiewak powiedział, że jesteśmy jedynym narodem, który ma taki problem z historią Holocaustu na swoich ziemiach. Kolejną taką bolesną historią jest komunizm i brak lustracji. Jednak póki żyją ludzie, którzy przetrwali te czasy, to również ta historia będzie w nas żyła.

Na pytanie, na ile myślenie polityczne może być napędzane przez historię i czy to nie jest bariera w myśleniu o przyszłości, Paweł Śpiewak odpowiedział, że on sam jest w pewnej mierze zwolennikiem polityki historycznej. Mówił o tym, że jego zdaniem część polityków i publicystów fałszowało historię, a już zupełnie szalonym i niebezpiecznym pomysłem był ten dotyczący okrągłego stołu historyków. Mamy do czynienia z polityzowaniem historii.  Przeszłość domaga się wyjaśnień i w tym kontekście dobrą robotę robi Instytut Pamięci Narodowej.

Odpowiedzialnością za wychowanie obywatelskie obarcza państwo, które ma możliwość kształtowania historycznej wiedzy i wrażliwości szczególnie młodych ludzi. Także Kościół otrzymał niebywała szansę - dzięki lekcjom religii, praktycznie przez 14 lat ma wpływ na umysły uczniów.

Zdaniem Śpiewaka, Kościół tę wielką szansę edukacyjną marnuje.  Z kolei świetnymi przykładami na wykorzystanie szansy są: Muzeum Powstania Warszawskiego i tworzone właśnie Muzeum II Wojny Światowej (te drugie chociażby ze względu na architekturę).

Okazuję się, że jeśli jest odpowiednio dobrze sformułowana oferta, to i klienci się znajdą. Dlatego, według Pawła Śpiewaka, taka oferta powinna być tworzona przez państwo.

Wśród publiczności ten temat również budził zainteresowanie. Podsumował go gość debaty, który stwierdził, że Polacy i tak bardziej dumni są z wyników sportowych niż z Jana Pawła II.

W części, w której głos zabierali słuchacze, najczęściej powracano do politycznej aktywności Pawła Śpiewaka, który przez dwa lata był posłem na sejm z ramienia Platformy Obywatelskiej. Stwierdzenie gościa, który oświadczył, "wyszedłem z tego, bo tam nie było miejsca na myślenie" nie zakończyło dyskusji. W trakcie jej trwania podjęto również temat Kościoła i sytuacji szkolnictwa wyższego.

Dwugodzinne spotkanie przyniosło wiele ciekawych do przemyślenia zagadnień. Liczyłam, co prawda, na dyskusję mniej polityczną, bardziej socjologiczno - analityczną i związaną z tematem spotkania, ale w końcu był to Salon Polityki.

Podziel się:
Wszelkie prawa do tego tekstu są zastrzeżone. Publikowanie go w całości lub części wymaga zgody Wydawcy.

Kierownik Redakcji: Hanna Laska-Kleinszmidt

tel 55 611 20 69

Jeśli chcesz dodać swój komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się tutaj.
MENU

eŚWIATOWID W LICZBACH

 

Publikacji: 10792
Galerii: 307
Komentarzy: 1354

 


Liczba odwiedzin: 5227173

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich
"ŚWIATOWID"

pl. Jagiellończyka 1
82-300 Elbląg
tel.: 55 611 20 50
fax: 55 611 20 60

 

Redakcja:
redakcja@eswiatowid.pl
tel.: 55 611 20 69

Administrator systemu:
adm@swiatowid.elblag.pl
 

 

 


 

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.