Gazeta
Internet

Witaj,     |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

Dołącz do eKulturalnych
Zapomniałem hasła
Przejdź do eKulturalni.pl
GDZIE JESTEŚ:  E-ŚWIATOWID    Aktualności

Data dodania: 03.11.2010 10:14 Miasto:Grunwald Kategoria:RADIO E-KULTURA Autor:Agnieszka Jarzębska Placówka:Muzeum Warmii i Mazur
Pola bitew: Grunwald. Trop prowadził do kaplicy - posłuchaj!
Archeolog Romulad Odoj jest od 50 lat związany z Polami Grunwaldu, na zdjęciu - stoi na terenie ruin kaplicy pobitewnej
Archeolog Romulad Odoj jest od 50 lat związany z Polami Grunwaldu, na zdjęciu - stoi na terenie ruin kaplicy pobitewnej

Rozpoczynamy cykl dotyczący pól bitewnych i muzeów, które nimi się opiekują. Na początek oczywiście Grunwald, o którym w tym roku - z racji 600-lecia bitwy - pamiętamy w szczególny sposób. Wkrótce opowiemy m.in. o Austerlitz.

Na Polach Grunwaldzkich prace archeologiczne były prowadzone - z przerwami - w latach 1959-1990. Ich celem było zlokalizowanie pola bitwy oraz odnalezienie materialnych śladów walk, jakie ewentualnie mogły zostać w ziemi.

Ewentualnie, bo była to bitwa kawaleryjska. Ślady kopyt końskich oraz to co zostało w czasie walki zgubione czy zniszczone znajdowało się na powierzchni, a nie pod ziemią. W ziemi mogły być jedynie wilcze doły, o których wspomina kronika powstała w 100 lat po grunwaldzkiej wiktorii.

W poszukiwania byli zaangażowani m.in. żołnierze z wykrywaczami metalu i harcerze.

Badania w kilku miejscach, w tym w Dąbrównie, Ulnowie i przy murowanym kościele w Stębarku nic nie dały. Niczego nie udało się odkryć także w rowach sondażowych o długości ponad kilometra, które wykopano na terenie pola bitwy.

Kolejne prace odbyły się w 2006 roku, na tzw. łąkach stębarskich. Dawniej przypuszczano, że w czasie, w jakim miała miejsce bitwa, mogły to być bagna, przez które wojska krzyżackie miały uciekać z pola walki. Część walczących miała potopić się w tych bagnach.

Do badań użyto nowoczesnego wykrywacza metali, który działa do głębokości 5 m. Jednak oprócz około 200 kg współczesnego żelastwa nie znaleziono niczego, co by można było powiązać z wydarzeniami sprzed kilkuset lat. Stwierdzono również, że warstwa tzw. bagna ma zaledwie grubość 50-70 cm, więc niemożliwe, by ktoś mógł w nim utonąć.

Ostatnim stanowiskiem były ruiny kaplicy pobitewnej. Stanęła ona na pobojowisku rok po zwycięstwie polsko-litewskim.

Właśnie tutaj odkryto pochówki, które po szczegółowych analizach uznano za bitewne oraz np. drobne militaria.

Pochówki w obrębie kaplicy podzielono na: pierwotne (były co najmniej dwa; szczątki złożono w nich bezpośrednio po bitwie) i wtórne (poległych ekshumowano z najbliższego otoczenia i pochowano w poświęconym miejscu).

W pochówkach pierwotnych były wyłącznie szczątki mężczyzn w wieku "poborowym" (około 25-45 lat). Kości i czaszki nosiły ślady ran. Szczątki zostały bezładnie rzucone do jamy...

Mówi Romuald Odoj, archeolog od 50 lat związany z Polami Grunwaldu, wieloletni kierownik Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej w Stębarku:

This text will be replaced

Rozmawiała Agnieszka Jarzębska

***

Cykl Pola bitew powstał dzięki Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, organizatorowi międzynarodowej konferencji Grunwald i inne muzea pobitewne w Europie

Podziel się:
Wszelkie prawa do tego tekstu są zastrzeżone. Publikowanie go w całości lub części wymaga zgody Wydawcy.

Kierownik Redakcji: Hanna Laska-Kleinszmidt

tel 55 611 20 69

Jeśli chcesz dodać swój komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się tutaj.
MENU

eŚWIATOWID W LICZBACH

 

Publikacji: 10713
Galerii: 307
Komentarzy: 1354

 


Liczba odwiedzin: 5054997

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich
"ŚWIATOWID"

pl. Jagiellończyka 1
82-300 Elbląg
tel.: 55 611 20 50
fax: 55 611 20 60

 

Redakcja:
redakcja@eswiatowid.pl
tel.: 55 611 20 69

Administrator systemu:
adm@swiatowid.elblag.pl
 

 

 


 

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.