Gazeta
Internet

Witaj,     |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

Dołącz do eKulturalnych
Zapomniałem hasła
Przejdź do eKulturalni.pl
GDZIE JESTEŚ:  E-ŚWIATOWID    Aktualności

Data dodania: 03.03.2011 08:29 Kategoria:Etnografia Autor:Edyta Jasiukiewicz Placówka:Brak
Pączki, plince i zabawy
Tradycyjna kultura wsi, razem z jej obrzędowością i zwyczajami dziś należą już do przeszłości...
Tradycyjna kultura wsi, razem z jej obrzędowością i zwyczajami dziś należą już do przeszłości...

Tłusty czwartek zwiastuje koniec karnawału, jeszcze tylko kilka dni i to Wielki Post będzie porządkował nasze życie, skłaniając do refleksji i zadumy. Jednak jeszcze ostatnie dni karnawału przed nami... Jakie były tradycyjne zwyczaje Warmiaków i Mazurów w trakcie Zapustów?

Zapusty to, według tradycji, trzy ostatnie dni karnawału. Czym wtedy zajmowali się Warmiacy i Mazurzy? Imprezowaniem - to fakt przebadany i potwierdzony. W zapusty urządzało się zabawy, tańczyła cała wieś, przygotowywano lepsze jedzenie - pieczono pączki i plince.

Bardzo ciekawe w śledzeniu obrzędowości jest odnajdywanie nawiązań - w tradycyjnych wierzeniach Warmiaków i Mazurów można bardzo łatwo odnaleźć relikty dawnego święta zmarłych. Tak było jeszcze kilkadziesiąt lat po II wojnie światowej, obecnie zwyczaje zmieniają i unifikują się tak szybko, jak jeszcze nigdy w historii.

Niezwykle istotnym dniem zapustów był ostatni ten ostatni, czyli wtorek, przed Środą Popielcową. Istniał szereg zakazów, którym trzeba było wtedy podporządkować się, a wśród nich... zakaz kręcenia maszynami - żeby się wilki nie przewłóczyły czy zakaz jedzenia grochu, chroniący przed wrzodami.

W tym czasie istniał również zwyczaj chodzenia po wsiach orszaków przebierańców. W takim orszaku mógł się znaleźć niedźwiedź, koza, bocian, drewniany koń, kobiety przebrane za mężczyzn i mężczyźni za kobiety.

Najhuczniej bawiono się ostatniego dnia. Wtedy to często urządzano składkowe zabawy w karczmach, w których uczestniczyła niemal cała wieś. Wśród ówczesnych zwyczajów istniał m.in. taki, że uplecione z wierzbiny koło zarzucało się na tańczące pary - jeśli złapało którąś, to para musiała się wykupić. Do bardzo ciekawych należał również ten o wieszaniu huśtawki w drzwiach domu - każdy domownik musiał się na niej pohuśtać co najmniej dziesięć razy - oraz o zarzucaniu wianka z choiny na gałąź przybitą nad drzwiami - jeśli udało się za pierwszym razem oznaczało to wyjście za mąż jeszcze w tym samym roku.

W zapusty również tańczono - bo kto wysoko skakał, temu len rósł równie wysoki - we wtorek, w poniedziałek tańczono na kartofle, a w niedzielę na zboże. Straszono się wzajemnie maskami z dyni i buraka.

Na koniec zabawy, po północy, wynoszono do lasu patelnię lub też - w zależności od regionu - wieszano ją na kominie. Kto zatańczył po północy, później miał tańczyć z diabłem.

Obfitość zwyczajów, wśród których do dziś w powszechnej świadomości pozostał nam jedynie tłusty czwartek? Czy gdzieś na warmińskich i mazurskich wsiach żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają te obyczaje? Czy znajdą się tacy, którzy je kultywują?

***

Informacje o warmińsko - mazurskich zwyczajach pochodzą z książki Anny Szyfer Zwyczaje, obrzędy i wierzenia Mazurów i Warmiaków.

Podziel się:
Wszelkie prawa do tego tekstu są zastrzeżone. Publikowanie go w całości lub części wymaga zgody Wydawcy.

Kierownik Redakcji: Hanna Laska-Kleinszmidt

tel 55 611 20 69

Jeśli chcesz dodać swój komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się tutaj.
MENU

eŚWIATOWID W LICZBACH

 

Publikacji: 10907
Galerii: 307
Komentarzy: 1354

 


Liczba odwiedzin: 5518964

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich
"ŚWIATOWID"

pl. Jagiellończyka 1
82-300 Elbląg
tel.: 55 611 20 50
fax: 55 611 20 60

 

Redakcja:
redakcja@eswiatowid.pl
tel.: 55 611 20 69

Administrator systemu:
adm@swiatowid.elblag.pl
 

 

 


 

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.