Gazeta
Internet

Witaj,     |  Zaloguj
Nasza społeczność

Logowanie

Dołącz do eKulturalnych
Zapomniałem hasła
Przejdź do eKulturalni.pl
GDZIE JESTEŚ:  E-ŚWIATOWID    Aktualności

Galeria Prasowa: red. Andrzej Minkiewicz - posłuchaj! (radiowy zapis spotkania)
Kadr z materiału telewizyjnego
Kadr z materiału telewizyjnego
Zapraszamy do wysłuchania radiowego zapisu pierwszego spotkania z cyklu Galeria Prasowa, które odbyło się wczoraj, w elbląskim Światowidzie. W przyszłym tygodniu zaprezentujemy telewizyjne nagranie dyskusji.

Pomysłodawcą cyklu Galeria Prasowa jest nasza redakcja. Przygotowanie spotkania oraz jego telewizyjna realizacja i rejestracja to nasze pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie.

Telewizyjny materiał z wczorajszego wieczoru ukaże się na eswiatowid.pl w przyszłym tygodniu.

Teraz zapraszamy do wysłuchania radiowego zapisu. Około 1,5-godzinne nagranie podzieliliśmy na krótsze części - każda zawiera pytanie wraz z odpowiedzią, jakiej udzielił red. Andrzej Minkiewicz, ewentualnie wypowiedzi innych uczestników.

***

Andrzej Minkiewicz pracę w mediach zaczynał w 1963 roku.

- Przygodę z dziennikarstwem zacząłem nietypowo. Praca, którą napisałem po zakończeniu stażu w zakładach mechanicznych Zamech, zawierała wszelkie krytyczne uwagi i spostrzeżenia, jakie w tym czasie poczyniłem… Artykuły pisało się odręcznie, a później na zdobytych z trudem maszynach. Newsy słaliśmy do Gdańska dalekopisem, zdjęcia były wysyłane pocztą lub autobusem – wspominał gość Galerii Prasowej:
 


Czy przez te lata w mediach zmieniło się naprawdę wszystko?

- Myślę, że nie. Pewne zwyczaje, sposoby pozyskiwania informacji pozostały te same, natomiast diametralnie zmieniła się technika. Mówi się, że każdy żołnierz nosi marszałkowską buławę w plecaku, ale w przypadku dziennikarstwa nie twierdziłbym, że każdy może wykonywać ten zawód, bo niestety potrzebne są określone predyspozycje. Dobrego dziennikarza powinny cechować przede wszystkim: systematyczność, sumienność i zdyscyplinowanie. Kandydat musi być gotowy na poświęcenia, bez którego trudno sobie wyobrazić tę pracę - mówił Andrzej Minkiewicz:


Dla kogo na pewno nie jest to zawód? Zdaniem dziennikarza, to wychodzi w praktyce. Potrzebny jest jednak pewien dar, a z drugiej strony pewne przygotowanie. Przydaje się np. czytanie książek, które wzbogaca język:


 
Jeden z uczestników spotkania poprosił o rady dla młodych dziennikarzy.

- Myślę, że przede wszystkim trzeba się starać, by to, co się robi, robić jak najlepiej, pamiętać o odbiorcy, aby każdy nasz przekaz był wiarygodny. Zauważam też, że język mediów zmienia się, wchodzą do niego codzienne, młodzieżowe powiedzenia. Przez wielu są one uważane za normalność, ale mnie w pewnych sytuacjach to drażni - odpowiedział Andrzej Minkiewicz:


W Elblągu nie ma wielu dziennikarzy, którzy w swoim zawodowym życiu mieli okazję pracować dla różnych mediów: prasy, radia, telewizji czy gazet internetowych. Jakie są różnice między mediami?

Red. Minkiewicz potwierdza, że „najbardziej informacyjna” jest prasa, bo to, co napisane, jest trwałe. Do artykułu prasowego w każdej chwili można wrócić, można go przeczytać jeszcze raz, zastanowić się, wyciągnąć wnioski.
 
Które z mediów jest mu najbliższe?

- W każdym, po pewnym okresie doświadczeń, czułem się w miarę dobrze, choć wymagało to przestawienia się, bo w każdym pracuje się inaczej. W telewizji ważna jest np. praca zespołowa - usłyszeliśmy.

Zdaniem wielu, operator kamery to tylko członek ekipy technicznej.

- Nie zgadzam się. Operatorzy to też artyści. Dobry obraz, może nie telewizyjny, a filmowy, jest przecież nagradzany Oscarem - zauważył Andrzej Minkiewicz:



Największą pasją dziennikarza jest sport.

- Cenię sobie wysiłek ludzi, ten widoczny, ten, który daje satysfakcję po żmudnych treningach. Właśnie sportowców szczególnie cenię za ogrom pracy, jaką wkładają w realizację swoich pasji. Oni zasługują na to, by w jakiś sposób ich wyróżniać:



Czy w swoich materiałach dziennikarz informuje o wszystkim, o czym wie? Zdarza się, że odmawia zajęcia się jakimś tematem?

- Nie o wszystkim piszę i mówię, bo zależy mi na tym - to moje credo - by nie szkodzić, a pomagać, wspierać. To nie oznacza oczywiście unikania pisania o problemach i trudnych sprawach - zastrzega:


Według niektórych, dziennikarstwo sprzed 1989 roku było „be”, w domyśle: tamci dziennikarze, tamte media były złe… W ciągu ostatnich 20 lat media zmieniły się, a dziennikarze, którzy w tamtym okresie zaczynali swoją pracę, powinni odejść do lamusa?

- Ktoś może powiedzieć, że przed II wojną światową była jasna, piękna rzeczpospolita i byli też dziennikarze, którzy w tamtym czasie tworzyli. Skończyła się wojna, nastały inne czasy i tamci ludzie w wielu wypadkach stali się „be”. Przyszedł 1989 rok, kolejna istotna, potrzebna, wskazana zmiana i też słyszałem głosy, że to, co było, także ja sam jestem zły. Pytam: dlaczego? Jak znowu zmieni się ustrój to ci, którzy teraz pracują, też będą „be”? - mówił Andrzej Minkiewicz.

Co w takim razie jest ważne i nieprzemijające?

- Myślę, że godność człowieka, to, by szanować innych - także w przypadku dziennikarstwa. Nie można deprecjonować ludzi, nawet jeśli popełnią jakieś błędy, nie można ich od razu „kasować”, mówić, że są nieważni - usłyszeliśmy:


Kolejne kulisy pracy w mediach: bywanie lub nie bywanie na wydarzeniach, a potem pisanie o nich…  

- Bywa, że pisze się o imprezach, na których z ważnych powodów nie można być. Prosta sprawa - np. wyjeżdża drużyna na mecz poza Elbląg. Rozmawiam więc z jej trenerem, kierownikiem, zbieram informacje na temat składu zespołu, przebiegu spotkania, zdobytych bramek, sędziów, kar itp. i na podstawie tego tworzę tekst. Jeśli coś się dzieje w Elblągu, np. cykl turniejowy, a nie mogę być na całości, muszę być przynajmniej na jednym meczu, muszę zobaczyć, jaka jest atmosfera, by porozmawiać z ludźmi, którzy w nim uczestniczą, dowiedzieć się, jak oceniają poziom sportowy i jak to wszystko wygląda - opowiadał dziennikarz:


Wielu przedstawicielom mediów, także sprawozdawcom sportowym, „dostaje się” za błędy w imionach czy nazwiskach osób, o których piszą.

- Najbardziej wiarygodne są dane z protokołów, ale i tam zdarzają się pomyłki. Najgorsze są sytuacje, gdy dane są przekazywane telefonicznie i istnieje możliwość przekłamania słuchowego. Inna sprawa, że wiele osób, co widać na różnego rodzaju imprezach, nie zwraca uwagi na poprawne brzmienie nazwisk i imion - potwierdza Andrzej Minkiewicz.

Z widowni padło również pytanie o ulubioną dyscyplinę sportu:



Za każde swoje słowo dziennikarz może ponieść konsekwencje, także prawne.

- Za to, co piszę, biorę pełną odpowiedzialność. Staram się pisać tak, by nie urazić środowisk, których temat dotyczy, choć nie zawsze to się udaje, bo - powiedzmy szczerze - jak coś się robi, zdarzają się i błędy:



Największy sukces? - Rodzina.

Usłyszeliśmy też anegdoty:



Najciekawsi ludzie, których przez kilkadziesiąt lat spotkał Andrzej Minkiewicz?

- Wiele osób rozpoznaje mnie na ulicy, bo przez wszystkie te lata starałem się pokazywać ludziom zdarzenia z ich życia, zachowywać w publikacjach ważne dla nich momenty. Oni to pamiętają, ja niestety nie. Osoby, które zapamiętałem? To np. Jerzy Urban, którego spotkałem w czasie jednej z wizyt w Warszawie. Prasa lokalna, zakładowa miała w tamtym czasie duże znaczenie, nie ukrywajmy, dla efektów propagandowych. Korzystano z tego, żeśmy mieli dostęp do załogi, ale też przekazywano informacje, które dotyczyły nas bezpośrednio - wspominał dziennikarz:



Największa porażka lub coś, czego red. Minkiewicz żałuje... Jak usłyszeliśmy, jest to przede wszystkim zdrowie i fakt, że człowiek się starzeje. A życie dziennikarza, także sportowego, płynie wyjątkowo szybko. Nie ma np. wolnych weekendów, bo przecież wszystkie imprezy sportowe odbywają się w soboty i niedziele. To nie jest praca od ósmej do szesnastej.

Andrzej Minkiewicz wspominał też wczoraj, że dawniej elbląscy dziennikarze często się spotykali. Teraz tego nie ma, a szkoda, bo byłoby wskazane, by np. osobami, które chcą pracować w mediach, zainteresowali się i otoczyli opieką ludzie, którzy pracują dłużej:



Studia dziennikarskie a wykonywanie zawodu: w opinii redaktora, nie studia czynią człowieka dziennikarzem:



W tej sprawie zabrał głos również Piotr Derlukiewicz, redaktor naczelny internetowej gazety www.portEl.pl.

- Dziennikarstwo to umiejętność. Jeśli młody człowiek chce się nim zajmować, dużo lepszy pożytek przyniosą mu jakiekolwiek inne studia. Tak naprawdę też o randze dziennikarza świadczy to, z czym on zasiada przed komputerem, jaką wiedzę ma w głowie, jakie doświadczenia i jakie myśli:



Jak, według naszego gościa, powinno odbywać się wejście do zawodu? Od lat trwa dyskusja na ten temat. Niektórzy uważają, że np. do dziennikarstwa powinna… dopuszczać korporacja. Wierszówki, etaty, a może najpierw wolontariat?

- Dziś sytuacja jest inna, niż kiedyś. Media są w prywatnych rękach i to ich właściciele decydują, kogo zatrudnić i jaki program tworzyć - zauważył Andrzej Minkiewicz:


 
Podobnie uważa Piotr Derlukiewicz:



Red. Minkiewicz należy do grona dziennikarzy, którzy nie tylko opisują to, co dzieje się wokół nich. W Zamechu utworzył Teatr Publicystyki ADHEZ i pisał dla niego teksty. Udzielał się w Naczelnej Organizacji Technicznej. Pisał tam teksty dla kabaretu PRIKAS - to skrót od: Prywatny Kabaret Satyryczny, w którym też występował. Był jednym z tych, którzy odgruzowywali Galerię El, zakładał kluby sportowe, a jako członek Komitetu Olimpijskiego Żuław, Powiśla i Warmii propagował idee olimpizmu.

Jakie powinny być media i dziennikarze?



Czy istnieje coś takiego jak niezależność mediów?

- Myślę, że niestety nie - konstatuje Andrzej Minkiewicz:



Zapytaliśmy również, co dziś liczy się w mediach: szybkość, jakość, temat, czy istnieje coś takiego, jak obiektywna prawda, a także czy red. Minkiewicz spotkał z cenzurą:



Chcieliśmy wiedzieć, co nasz gość sądzi o elbląskim rynku mediów, szczególnie o tym, jakie możliwości daje on dziennikarzom i młodym ludziom, którzy chcą uprawiać ten zawód.

- To trudne pytanie. Czas, w którym żyjemy, prywatni właściciele decydują też o poziomie mediów. Ludzie, którzy w nich pracują, nie są w stanie utrzymać się z tego, co zarabiają. Byt kształtuje świadomość, a świadomość to jest też zaangażowanie w pracę, którą się wykonuje. W mediach brakuje mi życia - życia normalnych ludzi, którzy tu mieszkają - tę opinię Andrzeja Minkiewicza poparł także red. Derlukiewicz:  

- Problem tkwi również w ubogim rynku reklam, z których przecież media się utrzymują. Zarobki są marne, więc młodzi dziennikarze powinni w sobie znaleźć pozafinansową motywację. Natomiast nie całe zło można tłumaczyć kwestiami finansowymi. Słabością elbląskich mediów jest brak większej ilości gazet papierowych. Inna sprawa, że media w ogóle straciły ochotę do bycia opiniotwórczymi. Dziennikarz ma jednak misję społeczną do wypełnienia i nie polega ona wcale na tym, by jak najszybciej poinformować o stłuczce z tramwajem na ul. Pocztowej lub jakiejkolwiek innej. To nam umyka. Nie ma spotkań w gronie dziennikarskim, umarła też np. tradycja zadawania pytań na konferencjach prasowych – wskazuje szef portEl.pl:


Elblążanie narzekają na lokalne media i dziennikarzy. Jak można przeczytać w komentarzach na forach internetowych, niektórzy wręcz mówią, że nie ma w Elblągu mediów.

- Mamy media, jakie mamy. Powinniśmy się z nich cieszyć i wspierać je kupując gazety, oglądając telewizję, słuchając radia, wchodząc na fora internetowe - uważa Andrzej Minkiewicz.

Swoje opinie w tej sprawie wyrazili także: Jerzy i Nina Wojewscy oraz Piotr Derlukiewicz:



Jaka przyszłość czeka elbląskie media? Czy któreś znikną z rynku, a może powstaną nowe?

- Jeśli elblążanie zaczną w końcu chcieć żyć w tym mieście, robić coś wspólnie, spotykać się, jeśli Elbląg będzie stawał się obywatelski, będzie większe zapotrzebowanie na media - ocenia red. Derlukiewicz:



Nagranie: Krzysztof Chaja
Montaż, opracowanie: Agnieszka Jarzębska

Podziel się:
Wszelkie prawa do tego tekstu są zastrzeżone. Publikowanie go w całości lub części wymaga zgody Wydawcy.

Kierownik Redakcji: Hanna Laska-Kleinszmidt

tel 55 611 20 69

Jeśli chcesz dodać swój komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się tutaj.
Komentarze
 
Elblążanin
|2011-07-19 17:46:16
Dużo prawdy w tym wszystkim, niekiedy bolesnej, ale takie mamy realia.
MENU

eŚWIATOWID W LICZBACH

 

Publikacji: 11086
Galerii: 307
Komentarzy: 1354

 


Liczba odwiedzin: 6147907

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Wydawca:

Centrum Spotkań Europejskich
"ŚWIATOWID"

pl. Jagiellończyka 1
82-300 Elbląg
tel.: 55 611 20 50
fax: 55 611 20 60

 

Redakcja:
redakcja@eswiatowid.pl
tel.: 55 611 20 69

Administrator systemu:
adm@swiatowid.elblag.pl
 

 

 


 

 

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 

oraz budżetu samorządu województwa warmińsko - mazurskiego.